Lech Wałęsa o UE: Ja, rewolucjonista trochę tu porozrabiam

asz, PAP
04.12.2008 , aktualizacja: 04.12.2008 20:10
A A A Drukuj
W Brukseli odbyło się dziś pierwsze spotkanie grupy refleksji w sprawie przyszłości Unii Europejskiej. Uczestniczący w nim Lech Wałęsa zapowiedział, że jako "stary rewolucjonista" będzie zadawał prowokacyjne pytania i "jeśli go nie wyrzucą, to trochę porozrabia".
Lech Wałęsa
Fot. Albert Zawada / AG Fot.
Lech Wałęsa
Jak relacjonował Wałęsa, spotkanie miało charakter techniczny i rozpoznawczy, by wypracować metodę pracy, "co i jak można zrobić, żeby Europa lepiej wyglądała". Były prezydent był jednak nieco rozczarowany "zachowawczymi" deklaracjami uczestników spotkania. - Ta epoka wymaga innych struktur i innych programów. A my tam próbujemy agrafkami spinać i bandaże zakładać na stare propozycje. Ja, stary rewolucjonista, nie zgadzam się z tym - oświadczył.

Jego zdaniem trzeba odpowiedzieć na trzy główne pytania. - Pierwsze: jaka ekonomia pod globalizację i jedność europejską? Bo przecież nie ta, która doprowadziła do sytuacji, że 10 proc. ludzkości ma majątek 90 proc. ludzkości w swoich kieszeniach - mówił.

Drugie pytanie powinno dotyczyć demokracji. - Jaka demokracja? Bo przecież nie ta, która boi się referendów. Jak się liczymy? Ile Francja ma głosów, ile Polska i ile Niemcy (w Radzie UE - red.), bo na razie nie możemy się dogadać... - powiedział, dodając, że problem jeszcze wzrośnie wraz z dalszym rozszerzeniem UE o duże kraje.

I wreszcie trzecie pytanie dotyczy "struktur". - Jak mówimy o globalizacji, to gdzie jest biuro poszukiwań globalnych, poszukiwań parlamentu globalnego, rządu globalnego, obrony globalnej? - pytał. - To pytania, które powinny tu padać i tu powinny być odpowiedzi. Mam nadzieję, że jak mnie nie wyrzucą, to ja tu trochę porozrabiam - żartował Wałęsa.

Podkreślił jednak, że najpierw grupa powinna wypracować katalog ponadreligijnych wartości, akceptowalny dla wszystkich Europejczyków. - Nie wierzę, że można zbudować jedność europejską, jeśli Europa nie oprze się o uzgodnione wartości. I na tych fundamentach zbudujemy pozostałe rzeczy i wtedy dopiero jest szansa na piękną Europę, bezpieczną, z dobrobytem i porozumieniem - powiedział. Wyznał, że nie wydaje mu się, by przekonał w tej sprawie pozostałych.

Poza Lechem Wałęsą w unijnej grupie refleksji znaleźli się przede wszystkich eksperci w dziedzinie integracji europejskiej, stosunków międzynarodowych, gospodarki, finansów i przemysłu.

Grupę refleksji powołali przywódcy UE na szczycie w grudniu zeszłego roku, by pomóc Unii Europejskiej zmierzyć się z nadchodzącymi zmianami w sposób bardziej efektywny w perspektywie długoterminowej (2020-2030). Grupa powinna przedstawić wstępny raport w czerwcu 2010 roku.

Podziel się