Proces J.Kaczyński-Niesiołowski ruszy w marcu 2009 r.?

cheko, PAP
04.12.2008 , aktualizacja: 04.12.2008 10:49
A A A Drukuj
Dopiero 10 marca 2009 r. ma się zacząć proces cywilny, jaki prezes PiS Jarosław Kaczyński wytoczył wicemarszałkowi Sejmu Stefanowi Niesiołowskiemu z PO, domagając się przeprosin za naruszenie swych dóbr osobistych i wpłaty 10 tys. zł na cel społeczny.
Jarosław Kaczyński
Fot. Sławomir Kamiński / AG
Jarosław Kaczyński
Stefan Niesiołowski
Fot. Sławomir Kamiński / AG
Stefan Niesiołowski
Taki termin wyznaczył Sąd Okręgowy Warszawa-Praga, do którego w październiku J.Kaczyński złożył swój pozew.

Chce on, by sąd nakazał Niesiołowskiemu przeprosiny za bezprawne naruszenie jego dobrego imienia. "Oświadczam, że teza jakoby książka autorstwa Sławomira Cenckiewicza i Piotra Gontarczyka pod tytułem >>SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii<< została napisana na polecenie pana Jarosława Kaczyńskiego jest nieprawdziwa i nieuprawniona" - brzmi ułożony przez powoda tekst przeprosin.

Ponadto Niesiołowski miałby przeprosić za "nieuprawnione i nieprawdziwe" sformułowanie, że J. Kaczyński - wykorzystując swe polityczne znaczenie - miał wpłynąć na powstanie i treść tej książki, "w akcie politycznej zemsty, w celu zdyskredytowania swoich przeciwników politycznych".

Według pozwu, Niesiołowski miałby na swój koszt zamieścić te przeprosiny w "Gazecie Wyborczej" i w TVN 24 - jednego dnia czterokrotnie - oraz wysłać powodowi własnoręcznie sporządzone (względnie drukowane) oświadczenie tej samej treści.

J.Kaczyński chce też, by sąd zobowiązał Niesiołowskiego do wpłaty 10 tys. zł na rzecz Polskiej Akcji Humanitarnej.

Mularczyk też skarży

Pozew z takimi samymi żądaniami złożył też wobec Niesiołowskiego poseł PiS Arkadiusz Mularczyk. Domaga się on by wicemarszałek przeprosił go i oświadczył, że "teza jakoby pan poseł Mularczyk wyciągał z IPN fałszywe oświadczenia jest nieprawdziwa i nieuprawniona". Ponadto pozwany ma dodać, że "nieuprawniona jest również ocena, zgodnie z którą pan Mularczyk swoimi działaniami skompromitował się jako adwokat, jako polityk i jako człowiek". Daty rozpoczęcia etgo procesu sąd jeszcze nie wyznaczył.

- Będę się bronił w sądzie - komentował w październiku oba pozwy Niesiołowski. Dodawał, że nie pamięta szczegółowo pełnego kontekstu swych wypowiedzi, ale oświadczył, że "odrzuca żale obu panów". "Myślę, że potrafię udowodnić, iż bez polityki PiS książka o Wałęsie by nie powstała" - oświadczył. Dodał, że "fakt, iż w politycznej polemice sięga się do sądu, świadczy o bezradności obu panów, którzy mogliby polemizować publicystycznie".

Zgodnie z prawem, pozwany - by nie przegrać procesu o ochronę dóbr osobistych - musi dowieść sądowi, że mówił prawdę lub przynajmniej, że działał w interesie publicznym i dlatego jego działanie nie było bezprawne.

Podziel się