- Trzynastoletnie dziewczynki w zderzeniu z gestapo wytrzymywały potworne tortury, więc nie ma tutaj o czym mówić - powiedział w "Sygnałach dnia" Jarosław Kaczyński pytany, czy nie idzie za daleko w swoich atakach na wicemarszałka Sejmu Stefana Niesiołowskiego, któremu zarzuca "sypanie kolegów". Niesiołowski rozważa wytoczenie procesu. PO złoży też wniosek do sejmowej Komisji Etyki Poselskiej przeciwko prezesowi PiS.
Kaczyński - podczas debaty nt. odwołania marszałka Sejmu - groził wczoraj w Sejmie Niesiołowskiemu, że ujawni jakieś szczegóły o przesłuchiwaniu go, jeśli ten nie przestanie krytykować jego ataków na Komorowskiego.
Kaczyński do Niesiołowskiego: - Mogę tu przynieść pewną książkę, będzie pan bardzo czerwony
Niesiołowski komentował wystąpienie Kaczyńskiego w sprawie Komorowskiego. W pewnym momencie prezes PiS powiedział: - Mogę tu przynieść pewną książkę i troszkę ją poczytamy publicznie. Będzie pan bardzo czerwony.
- Bo sypać w pierwszym przesłuchaniu w tak haniebny sposób, to naprawdę fatalna sprawa - dodał prezes PiS. Jak tłumaczył później dziennikarzom "rzecz zna od wielu lat". - Jeśli ktoś robi z siebie nieustannie bohatera, a bohaterem nie był i prowadził działalność bez rozumienia i konsekwencji, a gdy przyszły konsekwencje zachował się tak jak się zachował powinien być w końcu publicznie zdemaskowany - powiedział Kaczyński.
Mówiąc o "pewnej książce" prezes PiS miał na myśli publikację IPN-u autorstwa Piotra Byszewskiego "Działania SB wobec organizacji Ruch". Za działalność w tej organizacji Niesiołowski został skazany na siedem lat więzienia.
- Nienawiść zalewa mu mózg - skomentował krótko Niesiołowski. A dziś w Radiu Zet przyznał, że po aresztowaniu 20 czerwca 1970 r. zeznawał "od pierwszego dnia". - Wiedziałem, że już pewnych rzeczy bronić się nie da, że są znane Służbie Bezpieczeństwa. Wielokrotnie na ten temat mówiłem. Sięganie do tego i takim językiem mówienie, jak mówi pan Jarosław Kaczyński, świadczy o tym, że ten człowiek jest chory z podłości i nienawiści - uważa poseł PO.
Dlaczego Kaczyński zaatakował Niesiołowskiego? "Bo on nas wcześniej bardzo krytykował"
Dlaczego Kaczyński zaatakował Niesiołowskiego w taki sposób akurat wczoraj? - Bo miałem dosyć już jego języka. On wcześniej nas bardzo krytykował, bo uważał, że zagrażamy AWS-owi. Zresztą, AWS już się wtedy sypał, ale pan marszałek ma pewne kłopoty, jeśli chodzi o szybkość politycznego myślenia. On nas wtedy obrażał - żalił się dziś w Polskim Radiu prezes PiS. Jak mówił, PiS "doszedł do wniosku, że jest jakaś granica".
Jaką książkę miał na myśli wczoraj podczas debaty? - Niedawno wydaną przez IPN o inwigilacji organizacji Ruch - potwierdził dziś prezes PiS.
- Ja się nie boję tej książki - powiedział Niesiołowski i podkreślił, że jego zeznania są dostępne. Dodał też, że rozważy, czy wytoczyć proces prezesowi PiS. - Już dwa procesy wygrałem. Czy z Jarosławem Kaczyńskim będę miał proces - zastanowię się - powiedział.