OCEŃ SAM: Przeczytaj raport Julii Pitery
Tomasz Frątczak, dyrektor gabinetu szefa CBA, napisał, że raport Pitery "opisuje nic nie wnoszące okoliczności wizyty funkcjonariuszy CBA w gdańskiej prokuraturze. Ujawnia przy tym prawnie chronione dane osobowe funkcjonariuszy realizujących zadania określone w ustawie o ochronie informacji niejawnych".
Funkcjonariusze czytali głośno akta... Chodzi o fragment raportu Pitery dotyczący akt prokuratury w Gdańsku co do "sprawy Stoczni Gdynia".
Prokuratura początkowo odmówiła udostępniania akt CBA. Później zmieniła zdanie. Raport podaje, że inspektorom CBA Agnieszce D. i Marcinowi B. (ich nazwiska raport podaje w pełnym brzmieniu ) akta udostępniono w lipcu 2007 r., powiadamiając ich o braku zgody na kopiowanie akt.
- Inspektorzy jednak najpierw podjęli próbę ich fotografowania, następnie zaczęli je głośno czytać, dokonując rejestracji przy pomocy telefonów komórkowych i dyktafonu - napisano w raporcie Pitery Inspektorów pouczono, że nie zastosowali się do zaleceń porządkowych prokuratury, i że mogą wnieść o skopiowanie akt - "jednak nie pojawili się więcej".
CBA: Raport Pitery powtarza pomówienia - Tzw. raport Julii Pitery powtarza wielokrotnie formułowane przez Julię Piterę pomówienia. Zawiera także dywagacje luźno lub wcale nie związane z Biurem. Ich źródłem są głównie publikacje prasowe, osoba długotrwale lecząca się psychiatrycznie i były funkcjonariusz przegrywający spory sądowe z Biurem. Dzieło jest także świadectwem ignorancji autorki w zakresie podstawowej wiedzy prawnej - czytamy w oświadczeniu CBA.
CBA punktuje: Informator Pitery leczy się psychiatrycznie... Według CBA, doniesienia dotyczące rzekomych niedoskonałości w obiegu dokumentów w Biurze są nie zweryfikowane przez Piterę. Te doniesienia "pochodzą one od osoby leczącej się psychiatrycznie oraz od osoby, której pozwy wobec CBA są odrzucane przez sąd" - czytamy w oświadczeniu biura.
Dane ZUS ma wiele instytucji... Według CBA, bez jakiegokolwiek sprawdzenia Julia Pitera formułuje nieprawdziwe tezy o pozostawaniu "poza jakąkolwiek kontrolą" danych ZUS, do których ustawowy dostęp ma CBA. Według Pitery dostęp CBA do danych "ma charakter ekskluzywny". Biuro odpowiada, że ZUS wielokrotnie informował, że taki jak CBA dostęp do danych zawartych w Centralnym Rejestrze Ubezpieczonych i Centralnym Rejestrze Płatników mają miedzy innymi sądy,
policja, Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Najwyższa Izba Kontroli, powiatowe centra pomocy rodzinie i komornicy.
Zarzuty o broni Julia Pitera oskarża CBA o nielegalny zakup broni. - "Brak znamion czynu zabronionego", takie stanowisko przedstawiła w tej sprawie Prokuratura Okręgowa w Warszawie. Sprawę badała także NIK i nie stwierdziła nieprawidłowości - przypomina oświadczenie CBA.
CBA: Zarzuty o budynki to kompromitacja Według CBA, Pitera wykazuje się "kompromitującą nieznajomością prawa" zarzucając CBA wynajęcie budynków na siedziby dwóch regionalnych delegatur z pominięciem procedury przetargowej. - Zdaniem Biura, podobnie rzecz ma się, gdy Pitera pisze o zarządzeniu w sprawie zasad trybu postępowania z materiałami archiwalnymi i inną dokumentacją w Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
- Pomijając, że dotyczy ona
ABW, nie CBA, autorka zastanawia się czy "nie jest z gruntu nieważne". Prawna ignorancja Julii Pitery jest tym zabawniejsza, że zarządzenie obowiązuje bez zmian do dnia dzisiejszego - odpowiada Centralne Biuro Antykorupcyjne.
Pitera przekręciła słowa? Według CBA, większa część tzw. raportu Julii Pitery to "manipulacje, dywagacje i insynuacje związane z zatrzymaniem przez CBA partyjnej koleżanki Pani Minister, Beaty S. Takie choćby jak przypisywanie wypowiadanych słów w rozmowie telefonicznej z Beatą S., funkcjonariuszowi CBA, gdy w istocie wypowiadał je były poseł, partyjny kolega Julii Pitery" - czytamy w oświadczeniu CBA.
Raport zawiera dywagacje... Według oświadczenia CBA, raport Pitery powtarza wielokrotnie formułowane przez nią pomówienia i zawiera "dywagacje luźno lub wcale nie związane z Biurem".
- Szef CBA po zapoznaniu się z pełną wersją tzw. raportu Julii Pitery, "żartobliwie zatytułowanego przez autorkę Centralne Biuro Antykorupcyjne w kontekście ustalonych faktów szczegółowo odniesie się do wszystkich zawartych w nim pomówień. Swoje wyjaśnienia przedstawi Prezesowi Rady Ministrów i Sejmowej Komisji ds. Służb Specjalnych - czytamy w oświadczeniu CBA,.