Gosiewski: Chcemy odwołania Komorowskiego. Przebrała się miarka

awe
02.12.2008 , aktualizacja: 02.12.2008 16:30
A A A Drukuj
Klub PiS złoży wniosek o odwołanie marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego - powiedział szef klubu PiS Przemysław Gosiewski. - Uznaliśmy, że przebrała się miarka - stwierdził Gosiewski. Ocenił, że marszałek wypowiadał się arogancko i "żałował, że snajper nie strzelił do prezydenta".
Przemysław Gosiewski
Fot. Marcin Kucewicz / AG
Przemysław Gosiewski
Bronisław Komorowski
Fot. Sławomir Kamiński / AG
Bronisław Komorowski
- Nie możemy pozwalać na łamanie zasad parlamentaryzmu. Nie możemy zgodzić się na naruszanie regulaminu Sejmu i dóbr osobistych wielu posłów opozycji - powiedział Gosiewski. Poinformował, że jego klub przygotował 15-stronnicowy wniosek, w którym przedstawił uzasadnienie odwołania Komorowskiego. - Uznaliśmy, że niedawna wypowiedź marszałka komentująca wizytę prezydenta w Gruzji jest niedopuszczalna - stwierdził Gosiewski.

Według niego marszałek wypowiadał się w sposób arogancki, "wyrażający żal, że snajper wręcz nie strzelił w kierunku głowy państwa". Jego zdaniem wypowiedź wpisywała się wręcz w tezę rosyjską dot. wydarzeń w Gruzji.

Sam Komorowski, komentując wypowiedź Gosiewskiego, podkreślił, że chciałby wniosek PiS jak najszybciej poddać pod głosowanie.



"Komorowski jest marszałkiem jednej opcji"

"Jaka wizyta, taki zamach, no bo z 30 metrów nie trafić w samochód, to trzeba ślepego snajpera; więc raczej wygląda to na coś bardzo niepoważnego, a przykrego" - tak incydent w Gruzji, komentował w ubiegły poniedziałek Komorowski. Następnego dnia marszałek podtrzymał tę ocenę. Tłumaczył tylko, że używał ironicznego języka, który rozumieją ludzie inteligentni.

Szef klubu PiS zaznaczył, że Komorowski prowadzi tak obrady Sejmu, by wprowadzać konflikt i łamał przyjęte zwyczaje. - Komorowski udowodnił, że jest marszałkiem jednej formacji politycznej - stwierdził. Przypomniał, że marszałek wielokrotnie "zamrażał" ważne projekty, bo obawiał się że będą one dobre społecznie.

Podziel się