Kownacki: Samolot jest zepsuty - Jestem w Warszawie, więc mam bardzo nieprecyzyjne informacje. Z tego co zrozumiałem samolot jest zepsuty - powiedział. - Polska delegacja wyczarterowanym samolotem uda się w dalszą podróż do Japonii - powiedział Kownacki.
Potwierdził to ambasador RP w Mongolii. - TU-154 pozostaje na razie w Ułan Bator - powiedział w
TVN24 Zbigniew Kulak. Polska strona oczekuje na przysłanie części, która jest uszkodzona - dodał.
Opóźnienie związane z awarią samolotu wpłynie na przebieg wizyty w Azji - przyznał prezydencki minister. - Zaplanowane na dzisiejsze popołudnie spotkania nie będą mogły się odbyć, zostały anulowane. Natomiast jutrzejszy program powinien być realizowany normalnie - powiedział w TVN24 szef Kancelarii Prezydenta.
Kownacki powiedział także, iż jeżeli rządowy TU-154 za dwa, trzy dni wciąż nie będzie sprawny, delegacja rządowa będzie musiała wyczarterować kolejny samolot, by polecieć do Korei Południowej i wrócić do Polski.
Prezydencki minister przyznał, że jest to kolejne wydarzenie, które pokazuje, iż Polska potrzebuje nowych rządowych samolotów. - To bardzo stare samoloty, utrzymywane w sprawności wyłącznie dzięki niezwykle wysokim kwalifikacjom naszych mechaników, naszych specjalistów z lotnictwa.
Pierwsze informacje: trzeba odmrozić skrzydła Dziś o godz. 5.30 rano czasu polskiego
Lech Kaczyński miał wylecieć z Mongolii do Japonii. Nie udało się. Po kilkudziesięciu minutach, prezydent wrócił na lotnisko. Dziennikarze zostali poinformowani, że skrzydła rządowego TU-154 muszą zostać odmrożone.
Wczorajszej nocy temperatura w Ułan Bator spadła do minus 17 stopni. Rano okazało się, że w rządowym Tupolewie trzeba odmrozić skrzydła i sprawdzić, czy ich płaty działają oraz odbyć próbny lot. Opóźnienie miało sięgać kilku godzin.
Wcześniej, na zakończenie wizyty w Mongolii, prezydent odebrał doktorat honoris causa Mongolskiego Uniwersytetu Państwowego. Odbierając tytuł wygłosił wykład na temat historii polskich uniwersytetów. Nawiązał w nim do postaci Mikołaja Kopernika, którego płaskorzeźba zdobi aulę Uniwersytetu Mongolskiego. Lech Kaczyński przypomniał, że astronom studiował na pierwszym polskim uniwersytecie. Prezydent otrzymał również tradycyjną togę uniwersytecką.
CZYTAJ>>