- Ministrowie Spraw Zagranicznych krajów NATO-wskich prowadzili ze mną rozmowy sondażowe, czy byłbym zainteresowany. Nie powiedziałem "nie". - powiedział w TOK FM Aleksander Kwaśniewski, pytany o doniesienia tygodnika "Der Spiegel", który napisał że Kwaśniewski, lub Sikorski mają bardzo duże szanse zostać kolejnym szefem Sojuszu. - To spekulacje prasowe, ale możemy czuć satysfakcję - komentuje premier Donald Tusk.
"Der Spiegel" w najnowszym numerze prezentuje tezę, że jeden z polskich polityków może zostać przyszłym szefem, bo "kraje wschodnioeuropejskie czują się słabo reprezentowane w Sojuszu".
Kwaśniewski w "Poranku TOK FM" wypowiadał się w podobnym tonie. - Dobrze by było, żeby Polska mogła objąć jeden z ważnych urzędów międzynarodowych - podkreślał.
- Jeśli Polska miałaby szansę uzyskać to stanowisko to warto o to starać się. Ja o to nie zabiegam: to nie jest żadne moje marzenie, ani chęć - dodał.
Zaznaczył jednak, że co prawda rozmawiano z nim o ewentualnej nominacji, ale wszystko jest "na etapie sondażowym".
- Nie ma tutaj żadnych decyzji na razie - powiedział były prezydent.
Tusk: To spekulacje prasowe
- To spekulacje prasy, a nie poważne projekty - powiedział premier Donald Tusk pytany w Poznaniu o publikację "Der Spiegel". - Wszystkie wymienione nazwiska prezentują najwyższą klasę w wymiarze międzynarodowym jeśli chodzi o kompetencje - ocenił Tusk. Jak podkreślił, możemy czuć satysfakcję, że "nasz zachodni sąsiad" uważa za poważnych kandydatów do tego stanowiska Polaków. - Tylko się cieszyć - dodał. Jedno wydaje się pewne. Sekretarzem generalnym NATO nie zostanie równocześnie dwóch Polaków - zażartował premier.