PO chce wyjaśnień od Palikota za "won gnoju"

ga PAP
28.11.2008 , aktualizacja: 28.11.2008 13:18
A A A Drukuj
Władze PO chcą wyjaśnień od Janusza Palikota w związku z jego wypowiedzią, że prezydent Lech Kaczyński, zwracając się do szefa BOR gen. brygady Mariana Janickiego, miał powiedzieć "won gnoju". "Palikot przegiął" - mówią nieoficjalnie politycy PO.
Janusz Palikot
Fot. Rafał Michałowski / AG
Janusz Palikot
- W przyszłym tygodniu będę rozmawiać z Januszem Palikotem - najwidoczniej przesłyszał się lub czegoś nie zrozumiał. To była co najmniej nieszczęśliwa wypowiedź - powiedział zastępca sekretarza generalnego Platformy Paweł Graś.

W czwartek wieczorem w TVN24 Palikot powiedział, że musi podzielić się z opinią publiczną informacją, którą uzyskał przypadkiem, gdy był w jednym pomieszczeniu z wicepremierem, szefem MSWiA Grzegorzem Schetyną.

- Według informacji, którą usłyszałem, pan prezydent miał się odnieść do pana generała, człowieka w mundurze: "won gnoju" - mówił Palikot. Według niego, miało to mieć miejsce podczas środowej rozmowy Lecha Kaczyńskiego z szefem BOR dotyczącej zwieszenia szefa prezydenckiej ochrony ppłk. Krzysztofa Olszowca. Zarówno Kancelaria Prezydenta, jak i rzecznik BOR Dariusz Aleksandrowicz jeszcze w czwartek zaprzeczyli słowom Palikota.

Palikot przegiął

Graś powiedział, że rozmawiał z Janickim, który zapewnia, że prezydent niczego takiego nie powiedział. - Wierzę generałowi Janickiemu - oświadczył polityk Platformy.

- Schetyna wściekł się na Palikota, zupełnie nie rozumie, co mu się stało. W pierwszym odruchu chciał pewnie wyrzucić go z partii. Najprawdopodobniej Palikot zostanie w Platformie, ale tym razem naprawdę przegiął - mówi PAP zastrzegający anonimowość rozmówca zbliżony do kierownictwa partii.

Wiceszef klubu PO Grzegorz Dolniak zapowiada, że wypowiedzią Palikota zajmie się - najprawdopodobniej w najbliższy wtorek - prezydium (albo kolegium) klubu Platformy. - Nie chcę o niczym przesądzać, najpierw chcemy porozmawiać z posłem Palikotem - powiedział Dolniak.

Pod koniec października Palikot dostał naganę za swoją wypowiedź w TVN24: "nie pozostaje mi nic innego jak powtórzyć hasło znane ze stadionów: j...ć PZPN". "To był pierwszy i ostatni przypadek użycia przeze mnie tak wulgarnych sformułowań" - zapewniał wtedy znany z ekstrawagancji polityk Platformy. Pytany, czy to naprawdę "ostatni" raz Palikota, szef klubu PO Zbigniew Chlebowski odparł wówczas: "Jeśli chodzi o wulgaryzmy to mam nadzieję, że tak".

Podziel się