- Przed hotelem Taj Mahal słychać strzały i eksplozje - twierdzą świadkowie.
- Jest kontakt z jednym terrorystą. Porusza się między piętrami - powiedział gen. S. Thamburaj z indyjskiej armii. - Słyszeliśmy głosy kobiety i mężczyzny. Możliwe więc, że terrorysta ma ze sobą dwójkę zakładników - dodał. Jak zapewnił większość gości i pracowników Taj Mahal została ewakuowana.
Ewakuacja hotelu Oberoi - Ewakuują wszystkich - powiedziała agencji kobieta, która razem z mężem opuściła hotel Oberoi. Policja przeszukuje pokój po pokoju. Nie wiadomo, czy ktoś jest jeszcze w środku.
W nocy ewakuowano z hotelu 39 zakładników, rano budynek opuściło kolejnych 93 gości - informuje
policja.
W tym samym czasie trwają walki o ośrodek żydowski.
Czytaj więcej>> Pakistański ślad Wysoki rangą przedstawiciel indyjskiej armii, gen. R.K. Hooda oświadczył, że terroryści, którzy w środę przypuścili serię krwawych zamachów w Bombaju, pochodzili z Pakistanu. Pakistański minister obrony Chaudhry Ahmed Mukhtar "zdecydowanie oświadczył" jednak, że Pakistan nie ma nic wspólnego z tymi atakami.
Według najnowszych danych dziennika "Times of India", w zamachach, które przeprowadzono w kilkunastu miejscach Bombaju, zginęło 125 osób, a 327 odniosło obrażenia. Wśród zabitych jest 7 cudzoziemców, w tym Brytyjczyk, Japończyk, Włoch i Niemiec - jak potwierdziły rządy ich państw. Indyjska agencja PTI podaje, że zabity został także Australijczyk.
Zginęło także 14 policjantów, w tym szef sił antyterrorystycznych w Bombaju Hemant Karkare - podaje dziennik.
Jak wynika z najnowszych informacji w krwawych zamachach w Bombaju zginęło 125 osób, a 327 zostało rannych - zobacz raport specjalny
Zamachy na turystów, Bombaj płonie. Kliknij w zdjęcie, aby obejrzeć galerię: