Po zamachach w Indiach - CZYTAJ RELACJĘ NA ŻYWO
"Z hotelowego basenu wyłowiono tam właśnie kilka ciał - mówią w TimesNow TV. Pokazują też film, jak z pędzącego policyjnego jeepa terroryści (którzy użyli dwóch
policyjnych pojazdów) strzelają w grupkę dziennikarzy, fotoreporterów i operatorów kamer. Jeden pada na ziemie i jest odciągany za nogi w bezpieczne miejsce" -
pisze Radek Leniarski.
"Największe wrażenie robią zdjęcia ze szpitala Cama w Mumbaju - kule w ścianach, krew na podłodze. Terroryści zaatakowali kilka miejsc w Mumbaju, 16-milionowym mieście-molochu. W tej chwili słychać eksplozje w hotelu Trident/Oberoi, gdzie trzy, lub cztery grupy komandosów z różnych jednostek próbują odbić 40 zakładników. Są strzały w Nariman House. Na ulicach w pobliżu hoteli i zaatakowanych miejsc władze prowadzą chaotyczną akcję. Telewizja pokazuje setki apeli zrozpaczonych krewnych i przyjaciół o kontakt" -
relacjonuje.
"Nie wiem, czy zostanę w Indiach do przyszłego czwartku jak planowałem. Do tego czasu same zamachy będą w Indiach przerażającym wspomnieniem. Ale będą tez śledztwa, oskarżenia, będą one wykorzystywane w polityce, a to może zakończyć się równie przerażająco, o ile nie nawet bardziej" -
pisze na swoim blogu.
Zamachy na turystów, Bombaj płonie. Kliknij w zdjęcia, aby obejrzeć galerię: