Atak terrorystyczny w Bombaju
Muzułmańscy ekstremiści zajęli w czwartek rano w Bombaju biura ortodoksyjnej żydowskiej organizacji Chabad- Lubawicz - podają miejscowe media.
O sytuacji w Bombaju informował też
Alert24 internauta Bartek, który jest w Indiach: Telewizja NDTV podaje, że terroryści dostali się do południowej części Bombaju motorówkami. To jest potwierdzone przez policję. Do brzegu dobili przy Bramie Indii (The Gateway of India), naprzeciw której jest ten hotel Taj Mahal - pisze Alertowicz - Wdarli się do niego i zaczęli strzelać na oślep. - Poza tym jeszcze zamachy były na największym dworcu (CST, były Victoria Terminus), w szpitalach, innym hotelu (Trident Hilton, kiedyś nazywał się Trident Oberoi) i w najpopularniejszej pośród turystów restauracji. - W Taju napastnicy pytali się o posiadaczy brytyjskich i amerykańskich paszportów.
Obrazki prosto z Mumbaju. Relacje internautów.
Telewizja również podała, że schemat zamachu nie pasuje to żadnego z poprzednich. - Na dodatek, około 100 osób ciągle jest uwięzionych w Taju (nie wiadomo, ilu wzięto jako zakładników, bo szacunkowo jeszcze 2-3 terrorystów przebywa w środku). Większą niewiadomą jest Trident - media podają, że zapewne dwa razy więcej osób niż w Taju, czyli około 200. Sytuacja na pewno nie jest stabilna. Mówi się, że zamachy były przeprowadzone w 10 miejscach i było około 16 wybuchów.
W zaatakowanych hotelach znajdowali się Polacy
W biurze tej chasydzkiej grupy słychać było strzały - pisze agencja Associated Press, powołując się na miejscowe media.
Zagłosuj na stronę www.alert24.plw konkursie Webstarfestival!