- Metoda
in vitro powinna być metodą uregulowaną, a więc legalną, prawną, a co za tym idzie powinna być dostępna dla tych, którzy nie mają innej możliwości zapobiegania skutkom bezpłodności - powiedział premier.
- Te pary, które pragną mieć dzieci, a bez tej metody nie będą mogły mieć dzieci, powinny mieć równy, sprawiedliwy dostęp do tej metody. Stąd przyjmujemy jako zasadny postulat refundacji, w jakim stopniu - zobaczymy - dodał. Tusk zaznaczył, że in vitro nie może być "
ekskluzywnym przywilejem ludzi zamożnych".
- Będziemy szukać takich rozwiązań prawnych, które dają możliwie duże bezpieczeństwo zarodkom tak, aby uniemożliwić działania, które my oceniamy, jako działania niekorzystne, czy wręcz patologiczne. A więc będziemy chronili bezpieczeństwo zarodków i bezpieczeństwo rodziców - powiedział również Tusk.
Tusk zapowiedział, że jeszcze w środę zwróci się do minister zdrowia Ewy Kopacz o oszacowanie kosztów refundacji in vitro.
Premier zapowiedział także, że jeszcze w środę będzie publicznie dostępny raport zespołu ds. bioetyki, którym kieruje poseł PO
Jarosław Gowin. W skład zespołu wchodzą prawnicy, lekarze, biolodzy, filozofowie i etycy. Zajmuje się on przygotowaniem do ratyfikacji Konwencji Bioetycznej Rady Europy oraz pracuje nad założeniami do ustawy regulującej kwestie dotyczące zapłodnienia metodą in vitro.
Premier zapowiedział także, że Konwencja Bioetyczna RE powinna być ratyfikowana w pierwszej połowie 2009 roku. Natomiast ustawa, dotycząca in vitro, powinna trafić do Sejmu jeszcze w grudniu.