ABW oskarża Gruzinów ws. strzelaniny

jas, PAP
26.11.2008 , aktualizacja: 26.11.2008 11:43
A A A Drukuj
Wyprawa gruzińska Rys. Jerzy Sawka Wyprawa gruzińska Rys. Jerzy Sawka Wyprawa gruzińska Rys. Jerzy Sawka
Strzały w pobliżu samochodu, którym jechał prezydent Lech Kaczyński, były gruzińską prowokacją - tę kontrowersyjną wersję wydarzeń w Gruzji za najbardziej prawdopodobną uznaje ABW - napisał "Dziennik". Grzegorz Schetyna w radiu ZET potwierdził, że taki raport trafił na jego biurko i że według ABW strzelali sami Gruzini.
Limuzyna, którą z Tbilisi jechali prezydent Polski Lech Kaczyński i prezydent Gruzji Micheil Saakaszwili. Gruzja, 23.11.2008 r.
Fot. Kancelaria Prezydenta RP PAP
Limuzyna, którą z Tbilisi jechali prezydent Polski Lech Kaczyński i prezydent Gruzji Micheil Saakaszwili. Gruzja, 23.11.2008 r.


Minister Schetyna dopytywany, czy raport ABW stwierdza, że zajście w Gruzji było "gruzińską prowokacją", odparł: - Tak, ale wolę zostawić konkluzję ministrowi Cichockiemu i premierowi. Dodał, że dokument ABW to "jedna z prób wyjaśnienia tej bulwersującej kwestii".

ABW: Gruzini wyreżyserowali ten incydent

Szef agencji Krzysztof Bondaryk wysłał raport na ten temat do 16 najważniejszych osób w państwie.

Zdaniem ABW najpewniej to Gruzini wyreżyserowali incydent z udziałem polskiego prezydenta i to oni oddali strzały tuż obok konwoju, którym w niedzielę jechał Lech Kaczyński.

Bo Saakaszwili był uśmiechnięty...

Co ma potwierdzać tę tezę? Polskie służby argumentują w raporcie tak: kiedy padła pierwsza seria z broni maszynowej, gruzińska ochrona w ogóle nie zareagowała. ABW zwraca też uwagę na zachowanie prezydenta Micheila Saakaszwilego, który w trakcie zajścia był rozluźniony i uśmiechnięty.

Agencja podkreśla, że tuż przed incydentem autobus z dziennikarzami został przepuszczony na początek kolumny, by reporterzy zarejestrowali całe wydarzenie. Nie ma też dowodów, co zaznacza ABW, że strzały oddano w kierunku konwoju - żaden z samochodów nie miał śladów po pociskach.

W poufnym raporcie służby zwracają uwagę, że zajście było na rękę Saakaszwilemu. W piątą rocznicę rewolucji róż chciał on odwrócić uwagę od problemów wewnętrznych.

Fakt, że tuż po zdarzeniu Saakaszwili wydawał się zrelaksowany, zdziwił też byłego szefa UOP Gromosława Czempińskiego. W rozmowie z portalem Gazeta.pl mówił. - Miałem wrażenie, że nikt się nie przejął serią tych strzałów.



Tusk otrzyma dziś raport

Schetyna powiedział w radiu ZET, że dziś wieczorem Jacek Cichocki, sekretarz stanu odpowiedzialny za służby specjalne, premierowi raport ws. gruzińskiego incydentu. Do niego zostanie dołączony raport z kontroli wewnętrznej w BOR oraz raport ABW.

ABW zawiadomi prokuraturę

Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego poinformowała, że zawiadomi prokuraturę o podejrzeniu ujawnienia tajemnicy służbowej w związku ze publikacją "Dziennika", dotyczącą raportu ABW w sprawie incydentu podczas pobytu prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Gruzji. W oświadczeniu ABW napisano, że zachodzi podejrzenie popełnienie przestępstwa przez dziennikarzy, którzy opublikowali materiały, które były opatrzone klauzulą "poufne".

Podziel się