Elektrownia atomowa w Obwodzie Kaliningradzkim ruszy szybciej

Elektrownia atomowa w Obwodzie Kaliningradzkim ma wystartować w 2014 roku - informuje "Rzeczpospolita". Gazeta podkreśla, że to o rok wcześniej niż planowano.
W kwietniu umowę elektrowni podpisała rządowa korporacja Rosatom i władze obwodu kaliningradzkiego. Obecnie trwają pracę przy wyborze lokalizacji elektrowni. Jak ustaliła "Rzeczpospolita", najbardziej prawdopodobny jest wariant ulokowania zakładu w powiecie krasnoznamienskim - nad rzeką Szeszupe (dopływ Niemna) - 10 kilometrów od granicy z Litwą i 60 kilometrów od Polski.

Elektrownia ma nie tylko zabezpieczyć w prąd Obwód Kaliningradzki, ale i oferować energię na sprzedaż dla państw ościennych - Polski i Litwy.

Nasz kraj otacza 12 siłowni atomowych. Najbliższa w czeskich Dukonowkach leży 122 kilometrów od Polski. Kaliningradzka stałaby o połowę bliżej. Ma kosztować 5 miliardów dolarów. Szef Rosatonu zapewnił, że projekt został publicznie uzgodniony z Komisją Europejską, a przy budowie zostaną zachowane najsurowsze normy bezpieczeństwa - pisze "Rzeczpospolita".