Gosiewski ws. Kruk: Opuszczaliśmy Sejm, prawie mnie stratowano

mm, PAP
24.11.2008 , aktualizacja: 25.11.2008 00:01
A A A Drukuj
<b>ELŻBIETA KRUK</b><br> Prawo i Sprawiedliwość 

109 wystąpień, 5 zapytań, 9 pytań bieżących, 0 oświadczeń, 26 interpelacji (m.in. o pogarszającej się sytuacji rolników i nadania Lublinowi statusu metropolii. Interweniowała w sprawie przejęcia kopalni Bogdanka przez czeski koncern NWR). Poseł sprawozdawca jednego projektu.

Kandyduje ponownie do Sejmu
<br>
<b>JAK OCENIASZ POSŁA? Głos na TAK - SMS POD NUMER 72466 O TREŚCI LUB.5.TAK: głos na NIE - SMS POD NUMER 72466 O TREŚCI LUB.5.NIE</b>



Fot. Bartosz Bobkowski / AG ELŻBIETA KRUK
Prawo i Sprawiedliwość 109 wystąpień, 5 zapytań, 9 pytań bieżących, 0 oświadczeń, 26 interpelacji (m.in. o pogarszającej się sytuacji rolników i nadania Lublinowi statusu metropolii. Interweniowała w sprawie przejęcia kopalni Bogdanka przez czeski koncern NWR). Poseł sprawozdawca jednego projektu. Kandyduje ponownie do Sejmu
JAK OCENIASZ POSŁA? Głos na TAK - SMS POD NUMER 72466 O TREŚCI LUB.5.TAK: głos na NIE - SMS POD NUMER 72466 O TREŚCI LUB.5.NIE
- Zaskakujące jest zachowanie wielu dziennikarzy - stwierdził poseł PiS Przemysław Gosiewski odnosząc się do sprawy posłanki tego klubu Elżbiety Kruk, która w piątek rano w Sejmie wzbudziła podejrzenie, iż znajduje się pod wpływem alkoholu. - Sam miałem sytuację - bo towarzyszyłem pani Elżbiecie Kruk, kiedy opuszczaliśmy Sejm - gdzie byłem prawie poddany tratowaniu - powiedział.
Przemysław Gosiewski
Fot. Wojciech Olkuśnik / AG
Przemysław Gosiewski

Przypadki "choroby filipińskiej"? - czytaj



Gosiewski: Nie było sprawy

- Nie było żadnej sprawy - stwierdził Gosiewski na konferencji prasowej. Jak zapewnił, klub nie zamierza zajmować się tym incydentem.

- Dołączam się do tych wszystkich opinii płynących z różnych stron sceny politycznej, że w tej sytuacji zachowanie dziennikarzy było bardzo zaskakujące i sam miałem sytuację - bo towarzyszyłem pani Elżbiecie Kruk, kiedy opuszczaliśmy Sejm - gdzie byłem prawie poddany tratowaniu - zaznaczył Gosiewski.

Jak podkreślił, "nie jest to najlepsza rzecz, kiedy politycy muszą się przepychać z operatorami kamer telewizyjnych i dziennikarzami".

- Nie jest to - wydaje mi się - sprawa, która dobrze świadczy o naszej współpracy. Myślę, że to jest taki sygnał, iż tego typu emocje powinny być w innych przypadkach, a niestety z takimi emocjami spotkaliśmy się w trakcie tego zdarzenia - podkreślił.

Elżbieta Kruk nie wzięła udziału w piątkowych głosowaniach. Po wypowiedzi, która zrodziła wątpliwości, czy jest trzeźwa, udała się do sejmowej restauracji. Spędziła tam ponad dwie godziny. Wyszła z niej w asyście m.in. Gosiewskiego i rzecznika klubowej dyscypliny Marka Suskiego. Udała się bezpośrednio do domu poselskiego.



"Zaskakująca" sprawa byłego posła PO

Jako "trochę zaskakującą" określił Gosiewski sprawę byłego wiceministra zdrowia i b. posła PO Krzysztofa Grzegorka, którego zdjęcia opublikował poniedziałkowy "Fakt". Fotografie zostały wykonane w czwartek późnym wieczorem i wskazują na to, że śpiący na podłodze sejmowego korytarza poseł mógł być pijany.

- Pan Grzegorek niewiele dawał oznak życia na tym zdjęciu, a jeżeli rzeczywiście takie zdarzenie było, to by świadczyło, że być może jest to przypadek, który powinien być poddany ocenie medycznej. Dlatego, że doprowadzenie się do takiego stanu, w którym nie daje się oznak życiowych, jest po prostu kłopotliwe pod względem medycznym - komentował Gosiewski.

Grzegorek w rozmowie z "Faktem" przyznał, że wypił. Za swoje naganne zachowanie przeprosił.

Na Grzegorku ciąży siedem zarzutów prokuratorskich; cztery z nich dotyczą korupcji, a pozostałe trzy - nakłaniania innych osób do poświadczania nieprawdy w dokumentach. Korupcyjne dotyczą lat 2002 i 2003, kiedy Grzegorek był dyrektorem ds. lecznictwa w szpitalu w Skarżysku-Kamiennej (Świętokrzyskie). Miał wtedy przyjąć 22 tys. zł od przedstawicieli firmy Johnson&Johnson w zamian za doprowadzenie do zakupu przez skarżyski zoz materiałów medycznych tej firmy.

W związku z tą sprawą, parlamentarzysta zrezygnował z funkcji wiceministra, zawiesił członkostwo w PO oraz klubie parlamentarnym tej partii.

Podziel się