"Strzelanie do polskiego prezydenta jest nieodpowiedzialne''

tan, IAR, Gazeta.pl
24.11.2008 , aktualizacja: 24.11.2008 15:51
A A A Drukuj
"To było nieodpowiedzialne ze strony atakujących", "prezydent Saakaszwili ma prawo poruszać się po Gruzji", "jesteśmy zmartwieni" - takie komentarze padały dziś z ust czołowych polityków Europy w związku z wczorajszym zajściem, gdy konwój wiozący prezydentów Polski i Gruzji został ostrzelany przy granicy z Osetią.
- Bez względu na to, kto strzelał, nie powinno do tego dojść. To z pewnością nie jest w duchu porozumienia pokojowego. Mogę tylko obwiniać tych, którzy strzelali, bo to nie jest odpowiedzialne, zwłaszcza gdy w rejonie jest wysoki rangą gość, jak polski prezydent - skomentował niedzielny incydent Jaap de Hopp Scheffer, sekretarz generalny NATO.

Także Javier Solana, szef unijnej dyplomacji, krytykował wczorajsze zajście. Zaznaczył, że czeka wciąż na informacje od unijnych obserwatorów w Gruzji.

Francuzi: Saakaszwili ma prawo się poruszać po Gruzji

Francuski MSZ z kolei oświadczył, że "prezydent Gruzji ma prawo poruszać się po terytorium gruzińskim".

W ten sposób wypowiedział się rzecznik prasowy ministerstwa spraw zagranicznych Frederic Desagneaux w rozmowie z Polskim Radiem.

Podkreślił, że ministerstwo nie ma jeszcze pełnych informacji dotyczących incydentu w Gruzji. Dodał, że władze francuskie czekają na szczegółowy raport ze strony działających w Gruzji obserwatorów Unii Europejskiej. Rzecznik MSZ-u zaznaczył jedynie, że "szef państwa gruzińskiego ma naturalnie prawo poruszać się z polskim prezydentem po terytorium gruzińskim".

Francuskie media zamieściły niewiele informacji o wczorajszych wydarzeniach. W większości gazet ukazały się krótkie wzmianki o strzałach oddanych w pobliżu konwoju z prezydentami Gruzji i Polski. Żaden z dzienników nie próbuje, przynajmniej na razie, ustalać, kto oddał te strzały.

Podziel się