- Nie zmieniliśmy wysokości okupu, nadal wynosi on dokładnie 25 milionów dolarów. Jeśli będziemy chcieli zmienić tą sumę, zrobimy to oficjalnie w porozumieniu ze wszystkimi zainteresowanymi osobami - powiedział rzecznik piratów w rozmowie z dziennikarzem agencji AFP.
Na pokładzie statku znajduje się 50 milionów baryłek ropy, której wartość szacuje się na około 100 mln dolarów. Sam tankowiec wart jest 150 mln. Na pokładzie jednostki jest 25 osób: dwóch Brytyjczyków, dwóch Polaków (kapitan i oficer techniczny), Chorwat, Saudyjczyk i 19 Filipińczyków.
Piraci: Odpowiemy na interwencję wojskową Piraci przetrzymują saudyjski supertankowiec "Siruis Star" od 15 listopada.
Zapowiedzieli niedawno , iż "odpowiedzą na jakąkolwiek próbę interwencji wojskowej", podjętą w celu uwolnienia jednostki. - Maa nadzieję, że armator supertankowca ma dość rozumu i nie zadecyduje o militarnej próbie uwolnienia jednostki, gdyż to stanowiłoby katastrofę dla całego świata (...) Jesteśmy gotowi bronić statku w razie jakiegokolwiek ataku - powiedział przebywający na pokładzie statku przedstawiciel porywaczy Abdijare Moalim.
Statek kilka dni temu dobił do somalijskiego portu Harare.
Rzecznik polskiego MSZ potwierdził w rozmowie z Gazetą.pl, że się rozpoczęły negocjacje z porywaczami . Prowadzi je armator tankowca, saudyjska spółka Vela International. - Dostaliśmy informację od jednej z naszych placówek, że armator prowadzi już negocjacje z piratami w sprawie okupu - powiedział Piotr Paszkowski.
Śledztwo ws. uprowadzenia polskich członków załogi wszczęła
Prokuratura Krajowa w Szczecinie.
Największa uprowadzona jednostka Sirius Star to 330-metrowy super-tankowiec - jedna z największych jednostek pływających na świecie. W momencie porwania (sobota) miał ładunek maksymalny: 2 miliony baryłek ropy naftowej, o rynkowej wartości ponad 100 mln dolarów.