Francuskie przewodnictwo w UE nie komentuje niedzielnego wydarzenia w Gruzji, dopóki nie ustali, co się stało - powiedziała rzeczniczka przewodnictwa Marine de Carne.
Konwój samochodów z prezydentami Polski i Gruzji Lechem Kaczyńskim i Micheilem Saakaszwilim został w niedzielę po południu zatrzymany przy granicy z Osetią Południową. W pobliżu rozległy się strzały. Nikomu nic się nie stało.
Dodała, że na miejscu sprawę bada już francuski ambasador w Gruzji.
- Nasz ambasador na miejscu bada, co się stało - poinformowała de Carne. Nie wykluczyła, że francuskie przewodnictwo wyda komunikat, najpewniej w poniedziałek, jeśli do tego czasu uda się ustalić, co zaszło.