- Zainteresowanie mediów tą sprawą pokazuje, jak bardzo niesprawiedliwy jest ogląd tych samych spraw jeżeli dotyczą polityków różnych opcji - uważa
Jacek Kurski - W takich sprawach, jeśli chodzi o polityków innych partii, panuje absolutna taryfa ulgowa - ocenił.
- Pamiętam jak kilka miesięcy temu byliśmy z posłem Karpiniukiem w studio Polsatu i przed nami był jeden z ministrów rządu Donalda Tuska, który był "nawalony jak Messerschmitt" - powiedział w Radio ZET Jacek Kurski. Poseł odniósł się w ten sposób do dziwnego zachowania Elżbiety Kruk; według mediów zachodziło podejrzenie, że posłanka
PiS była w Sejmie nietrzeźwa.
- Pijanego ministra widział poseł Karpiniuk, a także pani redaktor Dorota Gawryluk i kierowniczka produkcji. Uzgodniliśmy, że nie będziemy takich rzeczy wykorzystywać w mediach - stwierdził Kurski. - W jego opinii, nie warto roztrząsać takich wydarzeń na forum medialnym. Jak dodał, jeden z posłów koalicji, przemawiał niedawno z mównicy sejmowej także nieźle wstawiony.
Kurski, nie chciał zdradzić którego ministra miał na myśli. - To minister, który nie jest posłem - uciął temat. Jego zdaniem, do ataku na posłankę Kruk doprowadziło nierówne traktowanie poszczególnych partii przez media. Tłumaczył też, że była szefowa Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji "po prostu, gorzej się poczuła".