Funkcjonariusze ABW zatrzymali trzy osoby podejrzewane o korupcję i powoływanie się na wpływy w instytucji państwowej. Jedna z tych osób to były - wysoki rangą funkcjonariusz państwowy. Jak ustaliła "Gazeta Wyborcza" powołując się na źródła w ABW chodzi o byłego Głównego Inspektora Ochrony Środowiska jednego z byłych rządów.
Do zatrzymania doszło 18 listopada 2008 roku - podała rzecznik ABW Katarzyna Koniecpolska-Wróblewska. Agencja informuje, że wobec wszystkich zatrzymanych zastosowano środek zapobiegawczy w postaci poręczenia majątkowego połączonego z zakazem opuszczania kraju. Śledztwo w tej sprawie nadzoruje Prokuratura Okręgowa w Płocku.
- Jedna z tych osób to były, wysoki ranga funkcjonariusz państwowy - powiedziała w rozmowie z Radiem TOK FM rzeczniczka ABW Katarzyna Koniecpolska - Wróblewska.
Zarówno ABW jaki i prowadząca sprawę Prokuratura Okręgowa w Płocku unikają odpowiedzi na pytanie, kim jest zatrzymany funkcjonariusz państwowy. Zasłaniają się przy tym klauzulą tajności.
- Mogę powiedzieć, że ta osoba w tym okresie była zatrudniona w jednym z urzędów centralnych na kierowniczym stanowisku - mówi prokurator Maciej Antosiewicz z płockiej prokuratury.
Dwóm osobom postawiono zarzut wręczenia korzyści majątkowej osobie pełniącej funkcję publiczną w związku z pełnieniem tej funkcji, a jednej osobie - zarzut przyjęcia korzyści majątkowej przez osobę pełniącą funkcję publiczną w związku z pełnieniem tej funkcji. - Całość materiału dowodowego w tej sprawie objęta jest klauzulami ściśle tajne i poufne - oświadczył prokurator Antosiewicz.
Zdejmą klauzulę tajności?
Powołując się na te klauzule, odmówił informacji na temat szczegółów śledztwa, w tym na temat byłego funkcjonariusza publicznego, który podejrzany jest o przyjęcie korzyści majątkowej, a także urzędu, w którym wtedy pracował oraz wysokości przyjętej kwoty.
Jak przyznał prokurator Antosiewicz, płocka Prokuratura Okręgowa rozważa możliwość wystąpienia do wystawców dokumentów ze śledztwa o zniesienie klauzul tajności i poufności, ze względu na ekonomikę postępowania i tempo prowadzenia określonych czynności procesowych.
Rzecznik ABW Katarzyna Koniecpolska-Wróblewska podała, że przestępstwo o które podejrzewani są zatrzymani, podlega karze do 8 lat więzienia.
Według informacji PAP dokumenty dotyczące śledztwa wpłynęły do płockiej Prokuratury Okręgowej z warszawskiej Prokuratury Apelacyjnej już pod koniec ubiegłego roku.