W ocenie Kaczmarka, w sposobie obsadzania przez Ziobrę kierownictw prokuratur apelacyjnych istniało "pewne przesłanie" - trafiały tam osoby młode, z małym doświadczeniem, które miały być wdzięczne za stanowisko i w przyszłości oczekiwać powrotu składu rządzącego.
Prokuratury apelacyjne, które "ocalały" z tych zmian kadrowych to, według Kaczmarka, Gdańsk i Białystok. Świadek opowiedział jak relacjonowano mu, że gdy w Gdańsku świętowano brak zmian kadrowych, przyszła do nich pocztówka z Katowic (tamta prokuratura apelacyjna kierowana przez Tomasza Janeczka, miała opinię najbardziej zaufanej jednostki ministra Ziobry). - Wymowa pocztówki była taka: od was jest prokurator krajowy, ale to my rządzimy - mówił Kaczmarek.
PiS naciskał na prokuraturę w Białymstoku Co do Prokuratury Apelacyjnej w Białymstoku, którą kierował niezmiennie Sławomir Luks, to według Kaczmarka były polityczne naciski, by w niej także dokonać zmiany kierownictwa.
- Interweniowali u mnie posłowie
Przemysław Gosiewski,
Zbigniew Wassermann i pochodzący z Białegostoku
Krzysztof Jurgiel, według którego prokurator Luks ''zwalcza PiS'' w regionie. Ja odpowiadałem, że to dobry, doświadczony prokurator, który na pewno działa zgodnie z prawem. Dodatkowo opatrzność sprzyjała, bo skoro zmiany chciał Zbigniew Wassermann to było pewne, że nie dokona jej minister Ziobro - bo byli w konflikcie - mówił Kaczmarek.
Ujawnił on też, że Ziobro poprosił go, by pojechał do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego żeby przekazać mu swą opinię o Luksie. - Tak zrobiłem i mówiłem panu prezesowi - jeszcze nie był premierem - że uważam prokuratora Luksa za fachowca. Wtedy on poprosił mnie, bym jeszcze porozmawiał z posłem Jurgielem. To także zrobiłem i uchroniłem prokuratora, ale wiem, że pana Jurgiela nie przekonałem - mówił Kaczmarek.
Były szef CBA stanie przed komisją Na koniec posiedzenia komisja, na wniosek posłów PiS, zdecydowała, że przesłucha szefa CBA Mariusza Kamińskiego, biznesmena Ryszarda Krauze, b. posłów Samoobrony Lecha Woszczerowicza i Janusza Maksymiuka, b. szefa policji Konrada Kornatowskiego, a także Andrzeja K. - współoskarżonego z Piotrem Rybą w aferze gruntowej. Nie ustalono kiedy i w jakiej kolejności mieliby złożyć zeznania.
Komisja zwróci się do prokuratury o udostępnienie zgód wydanych na stosowanie podsłuchów wobec osób z kręgów afery gruntowej i stanowisk sądów w tej sprawie. Wnosił o to Karpiniuk. Przepadł zaś wniosek PiS o wezwanie na świadków ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ćwiąkalskiego i Prokuratora Krajowego Marka Staszaka.