"Nasz Dziennik" obraził się na prezydenta

jas, PAP
19.11.2008 , aktualizacja: 19.11.2008 08:47
A A A Drukuj
PRZEGLĄD PRASY. Prezydent Lech Kaczyński jedzie w sobotę z wizytą na Ukrainę, gdzie weźmie udział w uroczystościach z okazji rocznicy Wielkiego Głodu, wywołanego przez władze sowieckie w latach 1932-33, informuje "Nasz Dziennik" i ubolewa, że prezydent nie upamiętnił rzezi Polaków na wschodnich kresach RP.
Chodzi o obchody 65-lecia ludobójstwa OUN-UPA (Ukraińska Powstańcza Armia - red) na wschodnich kresach Rzeczpospolitej. Zdaniem prawicowego dziennika, prezydent nie wykazał wtedy wystarczającego zaangażowania i determinacji w staraniach o nadanie odpowiedniej rangi upamiętnieniu wydarzeń. "Mamy jeszcze w pamięci postawę głowy państwa, gdy w lipcu tego roku prezydent nie zaszczycił swoją obecnością głównych uroczystości w Warszawie przed pomnikiem 27. Wołyńskiej Dywizji Piechoty Armii Krajowej" - pisze "Nasz Dziennik".

Wypowiada się na ten temat m.in. Kazimierz Bogucki z Towarzystwa Miłośników Wołynia i Polesia: "Biorąc udział w ukraińskich obchodach, a unikając polskich, pan prezydent dał dowód nie tylko lekceważenia prawdy o ukraińskim ludobójstwie, o którym z taką pasją mówił w Sejmie jego brat, ale i lekceważenia milionów Polaków. W taki oto sposób (...) zaczyna stopniowo ginąć pamięć o zagładzie Polaków w imię przyjaźni Kaczyńsko-Juszczenkowskiej".

Zaś prezes Towarzystwa Zygmunt Mogiła-Lisowski wręcz mówi: "Prezydent za dwa lata będzie starał się o reelekcję, oczekując naszych głosów. W tej chwili cała ściana wschodnia nie odda ani jednego głosu, z uwagi na jego stanowisko w stosunku do UPA".

Podziel się