Były szef
MSWiA w rządzie Jarosława Kaczyńskiego unikał podania konkretnych nazwisk: - Warto by pana Jaromira Netzla w tym zakresie zapytać.
Kaczmarek potwierdził jednak słowa Moniki Olejnik, że jednym z posłów, którzy namawiali Netzla na finansowanie filmu, był poseł
PiS Jacek Kurski. - Chodziło o film "Nocna zmiana" - powiedział Kaczmarek. - Chodziło o to, by ten film był we wkładce w jednej z gazet i by PZU go dofinansowało.
Olejnik nie ukrywała zdziwienia: "Przecież ten film był już we wkładce w
Nowym Dzienniku". - A tego nawet nie wiem - odparł Kaczmarek. Nie odpowiedział jednak twierdząco na pytanie, czy Netzel zgodził się na dofinansowanie tego filmu. - Nie sądzę, by się na to zgodził, ponieważ informując mnie o tym, powiedział, że będzie informować w tym zakresie ministra skarbu, gdyż nie wyobraża sobie, by PZU coś takiego dofinansowywało - stwierdził.
Kaczmarek przyznał też, że o sprawie PZU i "Nocnej Zmiany" rozmawiał również z prezydentem Kaczyńskim.
- To są pewne rodzaje nieprawidłowości, ale nie mają one charakteru działalności przestępczej. Widziałem tu bardzo duże zdenerwowanie pana Netzla i faktyczne mówienie, że złoży rezygnację. Nie było mu jednak dane tego zrobić, gdyż został odwołany z tej funkcji - zakończył b. minister.