Somalijscy piraci porwali tankowiec, na pokładzie był Polak

tan, Gazeta.pl, TOK FM
17.11.2008 , aktualizacja: 17.11.2008 20:42
A A A Drukuj
Tankowiec Sirius Star podczas wodowania w marcu tego roku Fot. za vela.ae Tankowiec Sirius Star podczas wodowania w marcu tego roku
- W sobotę somalijscy piraci zaatakowali, zdobyli i uprowadzili tankowiec Sirius Star z 25 członkami załogi, w tym co najmniej jednym Polakiem - powiedziała komandor Jane Campbell z amerykańskiej V Floty w rozmowie z Gazeta.pl. Według informacji V Floty, która stacjonuje w Bahrajnie, jednostka płynie w stronę portu w Somalii. Inną informację podała telewizja Al-Arabija - według jej źródeł statek jest już wolny
Sirius Star na pełnym morzu
Sirius Star na pełnym morzu
Tankowiec został porwany 450 mil morskich na południowy-wschód od kenijskiej Mombasy
Fot. Google Maps
Tankowiec został porwany 450 mil morskich na południowy-wschód od kenijskiej Mombasy
Mapa z zaznaczonym portem docelowym, wskazanym przez V Flotę
Fot. Google Maps
Mapa z zaznaczonym portem docelowym, wskazanym przez V Flotę
SERWISY

Najnowsze informacje z Somalii - czytaj



Według nieoficjalnych informacji, na które powołuje się TVN24, Polak jest kapitanem tankowca porwanego przez somalijskich piratów.

Do ataku doszło 450 mil morskich na południowy-wschód od kenijskiej Mombasy. Tankowiec, który należy do saudyjskiego koncernu Aramco, płynął pod banderą Liberii.

W rozmowie z Gazeta.pl biuro prasowe V Floty potwierdziło wcześniejsze doniesienia, że załoga jednostki liczy 25 osób, w tym Brytyjczyków (według brytyjskiego MSZ dwóch), Filipińczyków, Chorwatów i "co najmniej jednego Polaka".

Polskie MSZ nie ma żadnych informacji na ten temat. Jak powiedział rzecznik ministerstwa Piotr Paszkowski w rozmowie z Gazeta.pl polskie placówki właśnie próbują potwierdzić informacje o Polaku, bądź Polakach na pokładzie.

O godzinie 15.30 telewizja Al-Arabija podała, że statek został uwolniony - powołując się na saudyjskie źródła. Nikt inny, włącznie z amerykańską V Flotą i właścicielem jednostki, tych informacji nie potwierdził.

"To już nie jest zadanie dla nas"

W rozmowie z Gazeta.pl komandor Campbell poinformowała, że "zwyczajowy wzorzec" takich sytuacji wygląda tak, że piraci cumują porwany statek i rozpoczynają negocjacje z właścicielem. - To już nie jest operacja wojskowa. To jest typowa sytuacja porwania i negocjacje prowadzi właściciel jednostki - poinformowała komandor V Floty. Dodała, że amerykańska marynarka nie wysłała żadnej jednostki w pościg, bo robi to tylko w sytuacji, gdy ładunek porwanego statku jest wojskowy.

Przypomniała przypadek "Fainy", która na pokładzie ma ponad 30 czołgów, dlatego jest pilnie obserwowana przez amerykańskie okręty .

Amerykanie nie planują żadnej ingerencji, bo "to nie jest misja wojskowa".



Kubiak: piraci rzadko robią załodze krzywdę

-Wszystko wskazuje na to, że w ręce sprawców wpadł wyjątkowo tłusty kąsek, za który można żądać stosunkowo wysokiego okupu. Składa się na to wartość statku, wartość ładunku no i oczywiście życie załogi - skomentował w rozmowie z TOK FM profesor Krzysztof Kubiak, historyk wojskowości. Jego zdaniem raczej nie zdarza się, żeby piraci "w jakiś okrutny sposób traktowali załogi".

Sirius Star

Tankowiec "Sirius Star" mierzy 330 metrów długości - mniej więcej tyle, co lotniskowiec. Jest w stanie wziąć na pokład 2 miliony baryłek ropy (nie wiadomo ile miał w momencie porwania), mając 318 tysięcy ton wyporności. Został zwodowany w stoczni w Korei Południowej w marcu tego roku.

200 marynarzy jest wciąż w rękach piratów

Według Międzynarodowego Biura Morskiego od stycznia u wybrzeży Somalii zaatakowano co najmniej 83 statki, porwano - 33. Dwanaście jednostek i ponad 200 marynarzy nadal pozostaje w rękach porywaczy. W zeszłym tygodniu UE ogłosiła rychłe rozpoczęcie pierwszej unijnej misji morskiej - mającej zwalczać piractwo u wybrzeży Somalii. W rejonie są już okręty wojenne m.in. Wlk. Brytanii i Rosji.

Podziel się