Prezes PiS, ironizował ostatnio, że jedynym sukcesem rządu Donalda Tuska jest... odsunięcie Prawa i Sprawiedliwości od władzy. Rok temu Jarosław Kaczyński był nieobecny na zaprzysiężeniu rządu Tuska. Tego dnia stracił władzę. Co zmieniło się w ciągu dwunastu miesięcy?
Łukasz Lipiński, szef działu krajowego "Gazety Wyborczej", która od kilku dni
recenzowała rząd Tuska , uważa, że przez rok zapomnieliśmy już, jaka była atmosfera za czasów PiS.
- Człowiek się przyzwyczaja do dobrego. My już nie pamiętamy jak to było rok temu. Bezustanne rozpady koalicji, zawiązywanie koalicji z powrotem. Oskarżenia wobec ministrów. Oskarżenia wobec opozycji. Nagonki na lekarzy, na inne środowiska. To się zmieniło, już tego trochę nie pamiętamy, ale różnica między Polską teraz a rok temu jest naprawdę znacząca - mówi.
Lipiński: Polityka zagraniczna, pomostówki, budżet Łukasz Lipiński chwali rząd za politykę zagraniczną. Za zmianę pozycji Polski na świecie. Za pierwsze efekty pracy rządu, choćby polsko-szwedzką koncepcję "partnerstwa wschodniego" - inicjatywy stającej się flagowym przedsięwzięciem unijnej dyplomacji. - Tutaj wreszcie Polska zaczęła odgrywać kluczową rolę,
co przyznają nawet Niemcy - mówi.
Lipiński, podobnie jak inny dziennikarze "Gazety",
chwali też rząd za ustawę o pomostówkach, dobry projekt przyszłorocznego budżetu, czy samą zapowiedź tego, że wstąpimy do strefy euro:
Skandal z samolotem, klęska ustaw zdrowotnych A porażki rządu? To choćby
niepewny los ustaw zdrowotnych - Nie udało się przekonać ani prezydenta, ani opozycji do tego, by wspólnie przeforsować te ustawy - mówi Łukasz Lipiński. Zdaniem szefa działu krajowego "Gazety Wyborczej" także
"postęp w budowie dróg" jeszcze nie nastąpił. Poza tym rządowi na minus należy zapisać wdanie się w spór z prezydentem i na przykład słynne już odmówienie Lechowi Kaczyńskiemu samolotu do Brukseli.
Żakowski: Budzimy się spokojnie , zasypiamy spokojnie - Budzimy się spokojnie, zasypiamy spokojnie. Może to nie jest całkiem uzasadniony spokój, jak się patrzy na brak poważniejszych sukcesów, no ale nie ma tej histerii, gdy rządził Polską Jarosław Kaczyński - mówi portalowi Gazeta.pl Jacek Żakowski.
Jednak zdaniem publicysty ten "spokój" jest tylko pozorny i bardzo płytki. Donald Tusk nie jest bez wad.
Syndrom odwrócenia Jacek Żakowski, oceniając rok Platformy Obywatelskiej i
PSL, mówi o "syndromie odwrócenia": - Człowiek chce zrobić coś dobrego, bardzo się stara. I osiąga skutek odwrotny do zamierzonego - mówi publicysta. I tak właśnie ocenia "wpadki" rządowych polityków, jak wikłanie się w konflikty z prezydentem, czy władzami PZPN:
Lis: Rząd ma odwagę iść pod prąd W to, że rząd się stara i że nie buduje swojej pozycji wyłącznie rękami specjalistów od public relations wierzy też Tomasz Lis. Jednak i on za główną zaletę rządów Tuska uważa odsunięcie od władzy Jarosława Kaczyńskiego. Lis chwali politykę zagraniczną i odwagę rządu za podejmowanie decyzji niepopularnych, choć potrzebnych - jak ograniczenie emerytur pomostowych. A wady? - Jeśli chodzi o gospodarkę, oczekiwałem więcej. Jeśli chodzi o drogi, oczekiwałem więcej - mówi portalowi Gazeta.pl Tomasz Lis. W sumie ocenia rząd na "trzy plus" lub "czwórkę z dwoma minusami":
Mosz: Nie widać przygotowań do ewentualnego kryzysu Dziennikarz ekonomiczny Tadeusz Mosz mówi, że rok to zbyt krótki okres, by oceniać sukcesy lub porażki gospodarcze rządu. - Tego się zrobić nie da - zastrzega dziennikarz.
Zwraca jednak uwagę na dobre sygnały. Są już dawno oczekiwane projekty reformy służby zdrowia, systemu emerytalnego - Możemy dyskutować, czy reforma jest dobra, czy nie. Dobrze, że się o tym mówi. Jest szansa, że coś dobrego z tego wyniknie - mówi portalowi Gazeta.pl.
Tadeusz Mosz niepokoi się, że nie widać działań rządu mających ochronić Polskę przed skutkami kryzysu ekonomicznego. - O tym się dużo mówi w Niemczech. Niemcy mają konkretny plan jak Europa powinna się zachować w takiej sytuacji. My natomiast niewiele robimy - ocenia Mosz: