Kornatowski w rozmowie z
TVN24 powiedział, że jest bardzo usatysfakcjonowany decyzją sądu. - To wielki i ważny dzień dla mnie - mówił.
Sąd stwierdził, że zatrzymanie b. komendanta głównego było "niewątpliwie niesłuszne". Wyrok jest nieprawomocny.
Kornatowski - który twierdzi, że jest niewinny - przekonywał sąd, że nie było podstaw, by go zatrzymać, bo stawiłby się na każde wezwanie. Dowodził, że zasądzenie mu pieniędzy (które chce przeznaczyć na edukację córki) sprawiłoby, że może by ktoś się zastanowił, "co może spowodować podpis na decyzji o zatrzymaniu". Dodawał, że nic nie zrekompensuje mu utraty jego wizerunku, zniszczonego "dla czyjegoś widzimisię".
Kaczmarek też chce 100 tys. Także Kaczmarek wystąpił o 100 tys. zł za niezasadne zatrzymanie - stołeczny sąd wcześniej zawiesił ten proces do czasu prawomocnego rozstrzygnięcia śledztwa w jego sprawie.
Postawiono im wtedy zarzuty utrudniania śledztwa o przecieku z akcji CBA przez składanie fałszywych zeznań i nakłanianie do nich. Zwolniono ich następnego dnia; na transmitowanej przez telewizje konferencji prokuratura ujawniła podsłuchy ich rozmów, obciążające całą trójkę. Sąd uznał potem, że zatrzymanie Kaczmarka było bezzasadne i nieprawidłowe; nie zakwestionował zaś zatrzymania Kornatowskiego i Netzla.
Wszyscy chrapią... - kliknij, aby zobaczyć, jak związkowcy spędzili noc w biurze Tuska :