Prezes PiS ws. Górskiego: Poprawność odbiera nam wolność

Prezes PiS Jarosław Kaczyński uważa, że medialna burza wywołana przez nagłośnienie oświadczenia posła Artura Górskiego każe zastanowić się nad wolnością słowa w Polsce i w całym cywilizowanym świecie.
W ubiegłym tygodniu poseł Prawa i Sprawiedliwości powiedział z trybuny sejmowej tezę, że wybór Baracka Obamy na prezydenta Stanów Zjednoczonych "oznacza koniec cywilizacji białego człowieka".

Kaczyński powiedział dziś w "Sygnałach Dnia", że każdy powinien mieć prawo do wyrażania swoich poglądów - nawet gdy są kontrowersyjne. Dodał, że wystąpienia poselskie mają charakter indywidualny i nie wyrażają stanowiska całej partii. Prezes PiS obawia się, że powszechne dążenie do "poprawności politycznej" może doprowadzić do tego, że przestaniemy być wolni. - Czy za chwilę - zgodnie z przewidywaniami choćby Jana Pawła II - nie obudzimy się w świecie, który nie jest światem wolnych ludzi, tylko światem jednej idei? - mówił Kaczyński.

W poniedziałek poseł Artur Górski przeprosił Sejm za medialne zamieszanie wywołane jego oświadczeniem w sprawie amerykańskiego prezydenta-elekta. W liście do marszałka Bronisława Komorowskiego parlamentarzysta wyraził żal, że jego słowa uznano za kompromitację Sejmu.

Górski przyznał, że choć kilka sformułowań z jego oświadczenia może budzić wątpliwości, to nie były one rasistowskie. Powiedział, że nie miał zamiaru nikogo urazić, ale przeprasza, jeśli ktoś poczuł się obrażony.