Obchody 90. rocznicy zakończenia I wojny światowej na świecie

asz, PAP
11.11.2008 , aktualizacja: 11.11.2008 14:45
A A A Drukuj
- Straszliwe cierpienia żołnierzy walczących po różnych stronach w czasie I wojny światowej zrodziły marzenie o wspólnej Europie - mówił Nicolas Sarkozy podczas głównych ceremonii 90. rocznicy rozejmu 11 listopada 1918 roku. W Wlk. Brytanii w obchodach uczestniczyło trzech ostatnich żyjących brytyjskich weteranów I wojny światowej. Rocznicę zakończenia wojny świętuje wiele krajów świata.
Pracownicy kolei stoją w trakcie dwóch minut ciszy dla uczczenia ofiar I Wojny Światowej. Dworzec w Yorku, Anglia
Fot. Anna Gowthorpe AP
Pracownicy kolei stoją w trakcie dwóch minut ciszy dla uczczenia ofiar I Wojny Światowej. Dworzec w Yorku, Anglia

Armistice Day na świecie - zobacz zdjęcia



Brytyjscy weterani - 112-letni Henry Allingham, 110-letni Harry Patch oraz 108-letni Bill Stone - spotkali się z premierem Gordonem Brownem na Downing Street. Wcześniej, pod pomnikiem nieznanego żołnierza wzniesionym w latach 1919-20 przy Whitehall w Londynie uczczono pamięć poległych dwiema minutami ciszy. Następnie odbyła się parada różnych rodzajów sił zbrojnych.

11 listopada obchodzony jest w Wielkiej Brytanii uroczyście jako symboliczny dzień zawieszenia broni (Armistice Day), choć nie jest dniem wolnym od pracy. Dokładnie 90 lat temu w wagonie kolejowym w lasku Compiegne porozumienie o wstrzymaniu działań wojennych na froncie zachodnim podpisali w imieniu aliantów marszałek Ferdynand Foch, zaś w imieniu Niemiec Matthias Erzberger.

Weterani I wojny światowej otaczani są w Wielkiej Brytanii powszechnym szacunkiem, ponieważ należą do pokolenia, które najbardziej się poświęciło. I wojna światowa pochłonęła kilkakrotnie większą liczbę ofiar wśród Brytyjczyków niż II wojna światowa. W różnych formacjach służyło około 5 mln mężczyzn i kobiet.

Prezydenci w Verdun

Walii Karol i księżna Kornwalii Camilla, a także liczni reprezentanci UE i Niemiec uczestniczyli w obchodach rocznicowych pod francuskim Verdun, gdzie w 1916 r. rozegrała się jedna z najkrwawszych bitew między armią francuską i niemiecką.

Po ceremonii militarnej prezydent Sarkozy w obecności dwojga dzieci z okolic Verdun złożył bukiety chabrów na grobie jednego z tysięcy młodych żołnierzy pochowanych na miejscowym cmentarzu. Następnie w towarzystwie zagranicznych gości zapalił znicz we wnętrzu wielkiego ossuarium z prochami poległych pod Verdun.

- Francja nie zapomni nigdy swoich dzieci, które walczyły dla niej - podkreślił na miejscu nekropolii prezydent Sarkozy. Dodał, że Francja będzie też zawsze pamiętać o swoich sojusznikach z I wojny światowej, którzy przelewali krew w jej obronie.

Podziel się