W najbardziej emocjonującym meczu ostatniej nocy Boston Celtics pokonali Toronto Raptors 94-87. Do zwycięstwa poprowadził ich Paul Pierce, który w ostatniej kwarcie zdobył 22 punkty.
- Po prostu nie mogliśmy ich powstrzymać w drugiej połowie. W tym meczu było widać dlaczego właśnie oni bronią mistrzostwa. Musimy dożo trenować, by grać tak jak oni - komplementował rywali trener gości Sam Mitchell.
Gospodarze przegrywali do przerwy 36-48, a wyszli na prowadzenie dopiero na 1:38 przed końcem spotkania, gdy Pierce wykorzystał kontrę po bloku Kendicka Perkinsa. Nie oddali przewagi do końca.
Oprócz Pierce'a, który w całym meczu zdobył 36 punktów, świetnie zagrał Kevin Garnett autor 21 punktów i 10 zbiórek.