Informacja przekazana rano przez prezydenckiego ministra Mariusza Handzlika była jasna: Barack Obama poinformował prezydenta Kaczyńskiego, że projekt tarczy antyrakietowej będzie kontynuowany. Tak jednoznaczna deklaracja prezydenta-elekta
USA była zaskoczeniem, ponieważ podczas kampanii wyborczej Obama mówił, że zgodę na realizację planu budowy tarczy antyrakietowej w Polsce i Czechach wyda dopiero, kiedy zostaną przeprowadzone szczegółowe testy i będzie miał gwarancje, że system będzie skuteczny.
Ależ to nie tak Na dementi ze strony USA nie trzeba było długo czekać. Doradca Obamy ds. polityki zagranicznej Denis McDonough powiedział, że prezydent-elekt rozmawiał z prezydentem Polski Lechem Kaczyńskim o relacjach między obu krajami, ale nie podjął żadnego zobowiązania w sprawie systemu obrony przeciwrakietowej w Europie Wschodniej. - Jego stanowisko jest takie samo, jak w kampanii: poprze rozmieszczenie systemu, jeśli technologia okaże się użyteczna. Wyjaśnienia strony amerykańskiej opublikowały zagraniczne media, m.in. BBC.
Rosja i USA też nie mogą się dogadać Szef dyplomacji Rosji Siergiej Ławrow i sekretarz stanu USA Condoleezza Rice spotkali się w sobotę w egipskim kurorcie Szarm el-Szejk, by omówić kwestie z zakresu obronności, m.in. sprawę tarczy antyrakietowej.
Jak komentuje agencja Associated Press, 80-minutowe spotkanie nie przyniosło zmiany stanowisk USA i Rosji w najważniejszych dzielących je kwestiach. Dyplomatyczne rozmowy miały na celu raczej złagodzenie napięć, jakie pojawiły się w dialogu rosyjsko- amerykańskim.