Wspomnienia o Rakowskim: To była wielka postać, ale niejednoznaczna

Wiadomości >  Archiwum
dżek
08.11.2008 21:43
A A A Drukuj
Mieczysław Rakowski, Józef Oleksy i Wojciech Jaruzelski w Sejmie w 2004 roku

Mieczysław Rakowski, Józef Oleksy i Wojciech Jaruzelski w Sejmie w 2004 roku (Fot. S3awomir Kaminski / AG)

W sobotę po ciężkiej chorobie zmarł Mieczysław Rakowski: ostatni I sekretarz PZPR i ostatni premier w czasach PRL. Dziennikarz, wieloletni naczelny tygodnika "Polityka".

Mieczysław Rakowski zmarł do długiej chorobie



Kwaśniewski: "wielki człowiek"

Aleksander Kwaśniewski, były prezydent: - To niezwykle ważna, cenna postać z ogromnym dorobkiem. Należy mu się dobra pamięć za to wszystko, co uczynił. Rakowski to był człowiek wielkiej inteligencji, zaangażowany w sprawę polską, który zrobił wiele dla pojednania polsko-niemieckiego. Odszedł wielki człowiek, niedoskonały, ale chyba doskonałych ludzi nie ma na świecie. Odszedł wielki patriota i dobry przyjaciel - mówił Kwaśniewski w TVN24.

Jaruzelski: zwolennik reform i przyjaciel

Mieczysław Rakowski do końca interesował się sprawami Polski, wypytywał o nie nawet w ostatnich dniach życia - powiedział gen. Wojciech Jaruzelski. - Zawsze był zwolennikiem reform, przemian, oczywiście w ramach istniejących możliwości - zaznaczył. Jego zdaniem Rakowski dobrze zapisze się w historii Polski, bo "emocje miną, a pewne wartości pozostają".

- Wiedziałem, że jest ciężko chory, że wyrok już jest wydany. Odwiedziłem go 2 dni temu, miał jeszcze okresy dobrego kontaktu. Wzruszył się, ja też. Do końca żył sprawami kraju. Pytał mnie, jak się sprawy w Polsce toczą, jak moim zdaniem ułożą się dalej - podkreślił.

Urban: zrobił przysługę nowej Polsce

Jerzy Urban, redaktor naczelny gazety "Nie" podkreślał, że "Dzienniki" Rakowskiego to niedoceniona książka, w której opisana jest dzień po dniu realnego socjalizmu i "codziennych szamotań tego uczciwego człowieka i politykach". Wg Urbana decyzja o rozwiązaniu PZPR, partii mającej milion członków, to przysługa, którą zrobił nowej rzeczywistości. - Wiedział, kiedy przegrał - dodał Urban.

Frasyniuk: wierzył w dialog

Będę go dobrze wspominał. To był ciepły człowiek, który do końca życia wierzył w dialog - tak o zmarłym Mieczysławie Rakowskim, b. premierze i ostatnim I sekretarzu PZPR powiedział PAP w sobotę Władysław Frasyniuk.

Frasyniuk przede wszystkim jest Rakowskiemu wdzięczny za jego podejście do Okrągłego Stołu. - On był po drugiej stronie barykady, ale przy Okrągłym Stole jako pierwszy uwierzył w dialog i już do końca życia w niego wierzył - mówił Frasyniuk.

Wildstein: nie był kontrowersyjny

Bronisław Wildstein, publicysta, uważa, że Rakowski nie był postacią kontrowersyjną, podobnie jak tamten system: - Tworzenie z niego postaci istotnej, o której warto rozmawiać to jest zrównywanie w prawach systemu. Polska była krajem zależnym, totalnym systemem zarządzanym z Moskwy. Traktowanie ich [notabli PRL - red] jako polskich polityków, którzy coś tam robili, jest pomieszaniem proporcji - mówił Wildstein. - To był jeden z inteligentniejszych aparatczyków. Czynienie z niego postaci historii wydaje mi się nadużyciem - dodał.

Rolicki: należy mu się dobra pamięć

Publicysta Janusz Rolicki uważa - W okresie przełomu lat 80. i 90. środowisko komunistyczne w Polsce wykazało się bardzo dużą dojrzałością i Polska była krajem, który przodował w tym pokojowym rozbrojeniu systemu komunistycznego. Bez Rakowskiego nie wiem czy to w ten sposób by przebiegało i stąd po prostu należy się jemu dobra pamięć - podkreślił.

Bugaj: cenię go za to, co robił w "Polityce"

Ryszard Bugaj, były przewodniczący Unii Pracy przyznał, że wspomina b. premiera z mieszanymi uczuciami. "Paradoksalnie najlepiej go wspominam z czasów PRL, jego gazeta - myślę - była takim ważnym składnikiem polskiego życia intelektualnego, w dobrym sensie tego słowa" - ocenił b. szef UP. Jak podkreślił, "Polityka", dopuszczała, na ile to było wówczas możliwe, pewną debatę, otwartość głoszenia opinii nie zawsze zgodnych z linią partii.

- Znacznie gorzej go wspominam wtedy, kiedy on awansował, kiedy stał się najpierw wicepremierem, a potem premierem. Jego intencje pewnie pozostały dobre, natomiast myślę sobie, że ich realizacje nie były szczęśliwe - uważa Bugaj. Jego zdaniem, niektóre decyzje, zwłaszcza te gospodarcze, które miały przyczynić się do zmian politycznych w Polsce były "fałszywym wyborem".

Hall: miał nieszczęśliwe fazy w biografii

Polityk, działacz opozycji i uczestnik obrad Okrągłego Stołu, Aleksander Hall określa Rakowskiego, jako człowieka, w którego życiu istniało kilka różnych faz. Jedną z nich - fazę nieszczęśliwą - był czas karnawału Solidarności. Wówczas Rakowski, jak zresztą wielu ludzi z ekipy Jaruzelskiego, nie potrafił zrozumieć, że Solidarność jest partnerem, z którym trzeba się liczyć - powiedział Hall.

Paczkowski: wybitny, ale niejednoznaczny

Andrzej Paczkowski, historyk, znawca współczesnej historii Polski: - Dla mnie jest najważniejszy jako autor "dzienników", z których korzystam jako źródeł. Był postacią wybitną, ale niejednoznaczną. Myślę, że był bardzo ambitny. Miał wielką chęć bycia na szczycie. Udało mu się to osiągnąć dopiero w 1981 roku, kiedy został premierem i to zdeterminowało część jego aktywności politycznej - mówił historyk. - Jego kariera polityczna przeczyła obrazowi, który stworzył jako redaktor "Polityki". Był uważany za liberała, zwolennika reform i nagle stał się wrogiem "Solidarności". Jego wypowiedzi dowodzą, że nie miał zrozumienia dla "S". Był jej twardym przeciwnikiem. Mówił jak człowiek władzy - mówił Paczkowski.

Pawlak: otworzył drzwi prywatnym przedsiębiorcom

- Osoba o bardzo dużym temperamencie politycznym, która w generalnym wymiarze pozytywnie zapisała się w polskiej polityce - tak zmarłego Mieczysława Rakowskiego wspomina wicepremier, prezes PSL Waldemar Pawlak. Lider PSL, a zarazem minister gospodarki przypomniał także, że to w rządzie Rakowskiego została przeprowadzona ustawa, która otwierała drzwi do prywatnej przedsiębiorczości. Jak zaznaczył, zmiany te doprowadziły do przeobrażeń, które są kontynuowane do dziś.

Napieralski: "Reformator"

Szef SLD Grzegorz Napieralski uważa, że gdyby go nie było, losy Polski potoczyłyby się zupełnie inaczej - uważa polityk Sojuszu. - Reformator partii, której był członkiem, reformator państwa polskiego, jeden z współtwórców okrągłego stołu, mentor lewicy - powiedział Napieralski.

Oleksy: nie doczekał uznania

- Mieczysław Rakowski był wielką postacią polskiej historii, który za życia nie doczekał się takiego uznania, na jakie zasłużył - uważa były premier Józef Oleksy. - Jestem mu szczególnie wdzięczny, bo to on sięgnął po mnie i zabrał mnie do Warszawy, kiedy byłem w tzn. głębokiej prowincji, i dał mi możliwość działania na rzecz Polski na szerszą skalę - powiedział b. premier. Oleksy wspominał, że Rakowski był bardzo człowiekiem, który niczego nie wymuszał na otoczeniu, ale umiał je skłaniać do tego, by podążało za tropem jego myśli. - To było w nim ujmujące - podkreślił.

Sierakowski: nie znałem go, ale...

Mieczysław Rakowski był bardzo ciekawą postacią z niesamowicie interesująca biografią i myślę o nim z sympatią - powiedział publicysta "Krytyki politycznej" Sławomir Sierakowski. Sierakowski podkreślił, że nigdy nie rozmawiał z Rakowskim i nie była to dla niego postać charyzmatyczna, czy taka, która inspirowałaby do działania.

Dębski: pisał w trudnych czasach

Redaktor naczelny "Trybuny" Wiesław Dębski wspomina, że Rakowski był przede wszystkim wybitnym dziennikarzem. Dębski podkreśla, że Rakowski pisał świetne teksty, a jako redaktor naczelny "Polityki" zachęcał do publicznej dyskusji na bardzo ważne tematy. Redaktor naczelny "Trybuny", przypomina jednocześnie, że czasy na które przypada najważniejszy okres działalności dziennikarskiej Mieczysława Rakowskiego nie sprzyjały twórczości dziennikarskiej.

Żakowski: zamknął pewną epokę

Jacek Żakowski, dziennikarz tygodnika "Polityka": - Jeden z najwybitniejszych redaktorów Polski XX-wiecznej. Odegrał wielką role dla polskiej inteligencji. Największe dziennikarskie pióra, jak np. Ryszard Kapuściński, pisały u niego. Od kiedy został politykiem można było krytycznie myśleć o jego zaangażowaniu w rządzie Wojciecha Jaruzelskiego. Ale pamiętajmy, on nie był w łatwej sytuacji politycznej. Zrobił wiele dla pojednania polsko-niemieckiego. To był ostatni pierwszy sekretarz PZPR, który wypowiedział słynne słowa o wyprowadzeniu sztandarów. To była postać, która zamknęła pewną epokę - mówił w TVN24 Żakowski.

"Polityka" żegna swojego redaktora

Tygodnik na swojej stronie internetowej żegna Rakowskiego: - Odszedł współtwórca historii naszego pisma, wybitny redaktor i publicysta, legenda polskiego dziennikarstwa. Od wczesnej młodości aktywny polityk, doszedł na tej drodze do najwyższych funkcji państwowych i partyjnych, był wicepremierem i ostatnim premierem PRL, ostatnim sekretarzem PZPR, współorganizatorem i aktywnym uczestnikiem Okrągłego Stołu. Wiele energii poświęcał budowaniu nowej jakości w stosunkach polsko-niemieckich. Jest autorem wielotomowych "Dzienników", jednej z najciekawszych kronik politycznych epoki PRL. Zapamiętaliśmy go w "Polityce" jako człowieka wielkiej energii, pracowitości i życiowego optymizmu, który przeprowadził zespół dziennikarski przez trudne czasy i liczne polityczne zakręty, postać wielowymiarową, nie poddajaca się łatwym ocenom. Osobę ciepłą, otwartą, wierną swym przyjaźniom, sympatiom i życiowym wyborom.

Zapowiadają też, że w następnym numerze znajdzie się obszerny materiał o Mieczysławie Rakowskim.

Skomentuj:
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX