Schetyna chce rozliczyć prezydenta ze szczytu

mig, PAP
08.11.2008 , aktualizacja: 08.11.2008 14:21
A A A Drukuj
Wicepremier Grzegorz Schetyna powiedział, że "nie jest przekonany" czy prezydent Lech Kaczyński zrealizował instrukcje rządu na szczyt UE i zapowiedział, że rząd "musi mieć pełną wiedzę o przebiegu spotkania". Jego zdaniem jeszcze za wcześnie, by podsumować ten wyjazd.
Grzegorz Schetyna
Fot. Sławomir Kamiński / AG
Grzegorz Schetyna
Schetyna, pytany w RMF RM o to, w jakiej kwestii prezydent miałby podczas spotkania nie zrealizować instrukcji rządowych, odpowiedział: "Są znaki zapytania. Ja nie mówię, że nie zrealizował. Chcielibyśmy tylko wiedzieć dokładnie (..) Będziemy rozmawiać".

Jednym z takich znaków zapytania, jego zdaniem, jest "kwestia mapy drogowej jeśli chodzi o euro".

Lech Kaczyński na konferencji po piątkowym szczycie w Brukseli mówił, że w przedstawionym przez niego rządowym stanowisku na szczyt była mowa m.in. o planach wejścia Polski do strefy euro i wzmocnieniu Międzynarodowego Funduszu Walutowego.

Z kolei wiceminister gospodarki Adam Szejnfeld mówił w TOK FM, że "doniesienia pokazują, że pan prezydent swoją rolę wypełnił w sposób zadowalający, instrukcje, które otrzymał od rządu zostały wypełnione". "Najważniejsze jest to, żeby wreszcie przestać mówić o tym, kto i jak ma reprezentować Polskę w Brukseli na szczytach, tylko co ma prezentować".

Premier i prezydent znów razem na szczycie?

Pytany, czy premier pojedzie na unijny szczyt w grudniu, Schetyna odpowiedział twierdząco (O tym, że pojedzie, Donald Tusk mówił także w wywiadzie dla "Gazety Wyborczej").

"Jednak bez ministra spraw zagranicznych, bez ministra finansów te szczyty nie są pełne. Można robić dobrą minę i udawać zadowolonego na konferencji prasowej, ale ten uzysk dla polskiej polityki zagranicznej nie jest pełny" - powiedział Schetyna.

Na pytanie, czy w takim razie premier i prezydent będą na szczycie razem, Schetyna powiedział, że "Nie można i takiego wariantu wykluczyć, ale dziś za wcześnie o tym mówić".

Lech Kaczyński wyraził w żal, że Polska nie będzie reprezentowana na szczycie finansowym G20 w Waszyngtonie 15 listopada, zwłaszcza że pojadą tam - czego nie planowano wcześniej - Czechy, Hiszpania, a prawdopodobnie także Holandia.

Pytany, dlaczego Polski nie będzie na szczycie G20 w Waszyngtonie, Schetyna odpowiedział, "bo nie jest w formule G20. Nie została przyjęta". "Wszystko przed nami" - dodał - ta sprawa nie jest jeszcze zamknięta. Obecność w tak elitarnych gremiach, wypracowanie jej wymaga czasu".

Podziel się