MSZ: Są nowe dowody, że porwany Polak żyje

mar, PAP
07.11.2008 , aktualizacja: 07.11.2008 16:51
A A A Drukuj
Są nowe dowody, iż porwany pod koniec września w Pakistanie Polak żyje - informuje MSZ.
Miejscowość Pind Sultani, w której znaleziono ostrzelany samochód zamordowanego Polaka
Fot. Google Maps
Miejscowość Pind Sultani, w której znaleziono ostrzelany samochód zamordowanego Polaka
Pakistańscy policjanci oglądają samochód, który ostrzelali porywacze polskiego inżyniera
Fot. Ghulam Shabbir AP
Pakistańscy policjanci oglądają samochód, który ostrzelali porywacze polskiego inżyniera
Piotr Stańczak
Fot. dawn.com
Piotr Stańczak
- Mamy nowe informacje, które prawie w 100 procentach potwierdzają, że porwany w Pakistanie polski inżynier żyje - powiedział rzecznik MSZ Piotr Paszkowski. Jak podkreślił, nic więcej nie może w tej sprawie ujawnić.

Również szef MSZ Radosław Sikorski powiedział, że "wedle jego najlepszej wiedzy" Polak żyje. - Mamy bieżące informacje w jego sprawie. Działa zespół, tak jak zwykle w tego rodzaju przypadkach, ale dla dobra porwanego nie będę tego komentował - mówił minister.

W połowie października ujawniono nagranie polskiego geologa porwanego na północy Pakistanu, w którym apelował on do pakistańskiego rządu o spełnienie żądań talibskich porywaczy, co ma ocalić mu życie.

Według rzecznika talibów warunkiem uwolnienia Polaka jest zwolnienie talibów przetrzymywanych w pakistańskich więzieniach.

Geofizyka Kraków, firma dla której pracował, potwierdziła, że na zdjęciu opublikowanym przez pakistański dziennik "Dawn" jest jej pracownik.

Od tego czasu nie było nowych informacji dotyczących porwanego Polaka.

Paszkowski zapewnił, że cały czas trwają działania by uwolnić porwanego, że pracuje sztab kryzysowy.

Według MSZ żądania porywaczy sprowadzają się do kwestii "uwolnienia braci talibów", zaś apel Polaka został skierowany do władz Pakistanu, a żądania porywaczy są natury politycznej.

Pracownik Geofizyki Kraków został uprowadzony 28 września ok. 200 km na południowy zachód od Islamabadu. Uzbrojeni napastnicy zabili trzech towarzyszących mu Pakistańczyków.

Podziel się