11 listopada wielka gala w Teatrze Wielkim, to ukoronowanie obchodów 90. rocznicy odzyskania niepodległości. Koncert w Teatrze Wielkim przygotowuje agencja, która organizowała konwencje PiS i kampanię prezydencką Lecha Kaczyńskiego w 2005 r. Wiemy, jak będzie wyglądał punkt kulminacyjnych rocznicy.
Bal miał być huczny i radosny. We wrześniu prezydencki minister Michał Kamiński zapowiedział, że z okazji 90. rocznicy niepodległości Polski zjawią się w Warszawie przywódcy 55 państw świata. Miał być prezydent USAGeorge Bush, Rosji - Dmitrij Miedwiediew czy Francji - Nicolas Sarkozy. Bal miał się odbyć w Teatrze Wielkim. Z pałacu wkrótce zaczęły dochodzić niepokojące informacje. Okazało się bowiem, że niewielu wielkich tego świata chciałoby skorzystać z zaproszenia prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Ostatecznie do Warszawy ma przyjechać ponoć około 20 przywódców państw. Spekulowano nawet, czy imprezy lepiej nie odwołać z powodu m.in. kryzysu gospodarczego.
Wielki Bal Prezydentów zmienił się w uroczystą galę. Szefów największych państw w Warszawie nie będzie. Według informacji z Kancelarii Prezydenta do Warszawy przyjadą m.in.: prezydenci Węgier, Chorwacji, Litwy, Łotwy, Estonii, Serbii oraz premier Czech Mirek Topolanek. Zaproszenia potwierdzili wiceminister spraw wewnętrznych Grecji, sekretarze stanu z Holandii i Finlandii. Udział potwierdził prezydent Gruzji Micheil Saakaszwili.
Merkel będzie, ale na chwilę
Przyjazd zapowiedział przewodniczący Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso, ale go nie potwierdził. Prezydenccy urzędnicy w piątek nie widzieli jeszcze, kto będzie reprezentował Francję i Katar. Na porannych uroczystościach (m.in. przed Grobem Nieznanego Żołnierza) pojawi się kanclerz Niemiec Angela Merkel. Piotr Kownacki, szef Kancelarii Prezydenta potwierdził reporterowi Radia TOK FM, że Merkel na gali nie będzie.
Prawie jak bal, czyli 'element balowy' w stylu retro
Prezydent Kaczyński nie wystąpi we fraku, bo, jak sam przyznał, jest za niski. I nie prezentowałby się odpowiednio.
Mariusz Handzlik z Kancelarii Prezydenta zapowiada, że goście zostaną podjęci uroczystą kolacją, podczas której planowany jest "element balowy" w oprawie związanej z okresem dwudziestolecia międzywojennego i odzyskaniem niepodległości.
Owczy ser, pasztet z sarny, sandacz, rosół, sorbet...
Gości nakarmi warszawska restauracja La Boheme. W menu wykwintne przystawki zimne i ciepłe, zupa, sorbet, danie główne oraz deser.
Biuro Ochrony Rządu nie potwierdza prasowych rewelacji o tym, że na zagranicznych gości będą czekać czarne, luksusowe limuzyny. Nie chce też powiedzieć jakimi autami będą podróżować balowicze. To tajemnica, która ma zapewnić im bezpieczeństwo.
Fortepiany białoooooo-czeeeeerwone
Koncert będzie transmitowany na żywo przez TVP z Teatru Wielkiego - Opery Narodowej. Telewizja rzuciła też groszem na organizację imprezy. Zapłaci honoraria artystom. Wszystko w ramach misji.
Autorem koncertu jest Jacek Kęcik, a za koncert odpowiada agencja producencka SOS Music z Torunia, która przygotowywała wcześniej m.in. konwencje programowe i wyborcze Prawa i Sprawiedliwości. Współpracowali także z Lechem Kaczyńskim - zorganizowali kampanię w wyborach prezydenckich oraz wigilijny program "Kolęda u prezydenta".
W repertuarze są polskie pieśni patriotyczne, które kojarzą się z "najbardziej doniosłymi wydarzeniami na drodze do niepodległości" - od "Przybyli ułani", "My pierwsza Brygada", poprzez pieśni z okresu Powstania Warszawskiego, aż po "Żeby Polska była Polską".
W scenariuszu Telewizji czytamy, że "spoiwem koncertu i główną osią narracyjną będą dwa fortepiany - biały i czerwony". Artyści wystąpią na scenie, gdzie między stojakami w kształcie płaczących wierzb wić się będzie ścieżka.
K jak koncert. 50 minut wzruszeń.
Dwaj pianiści, z dwóch pokoleń, będą pełnili role zarezerwowane dla konferansjerów. W wykonaniu Waldemara Malickiego i Krzysztofa Herdzina usłyszymy fragmenty muzyczne łączące poszczególne piosenki z wplecionymi motywami utworów patriotycznych równie znanych, które nie znajdą się w koncercie w wersjach wokalnych. Pierwszy z nich zasłynął muzyczno-kabaretowym programem "Filharmonia Dowcipu".
W koncercie wystąpią: Maryla Rodowicz, Katarzyna Cerekwicka, Małgorzata Kożuchowska, Irena Santor, Edyta Geppert, Ryszard Rynkowski, Piotr Szczepanik, Maciej Miecznikowski, Andrzej Lampert, Krystian Krzeszowski oraz grupa Zakopower.
Transmisja na żywo zacznie się ok. godz. 20.15. Potrwa 50 minut. Kto będzie chciał być bliżej wielkich gości będzie mógł wybrać się na Plac Teatralny, gdzie będzie na telebimach będzie można obserwować to, co dzieje się wewnątrz teatru.
Komu nie w smak będzie marznięcie na Placu może po prostu kupić sobie płytę "Nasza Niepodległa", na której znajdują się pieśni patriotyczne w nowym wydaniu.
Będą puchy na sali?
Na liście gości krajowych jest nieco ponad 400 osób. Zaproszeni są m.in. marszałkowie z Sejmu i Senatu. Bronisław Komorowski marszałek Sejmu z Platformy Obywatelskiej zapowiada, że na gali w teatrze go nie będzie. Na liście zagranicznych blisko 400. Piotr Kownacki uważa, że w przypadku zagranicznych gości regułą jest, że jeśli nie ma specjalnej delegacji z danego kraju, to wówczas taki kraj reprezentuje ambasador.