L. Kaczyński politykiem w amerykańskim stylu? - czytaj
"Prezydent zmian" Co oznacza zmiana w kampanii Baracka Obamy? - Jest zmiana pokoleniowa, być może będą zmiany gospodarcze, być może pewna epoka w dziejach Stanów Zjednoczonych (...) - epoka dominacji neokonserwatyzmu - się kończy - powiedział były premier w "Sygnałach Dnia".
- Michał Kamiński, prezydencki minister, powiedział, że najbliżej do Baracka Obamy Lechowi Kaczyńskiemu - zauważył prowadzący. - Ale
Lech Kaczyński jest prezydentem zmiany, co do tego nie ma żadnych wątpliwości - powiedział
Jarosław Kaczyński. Jak dodał, prezydentura jego brata nie jest kontynuacją prezydentury poprzedników - Lecha Wałęsy i Aleksandra Kwaśniewskiego.
Zdaniem byłego premiera, Lech Kaczyński chciałby, by Polska się głęboko zmieniła oraz, by pewne kwestie podnoszone podczas kampanii prezydenckiej w
USA "zostały postawione i rozwiązane także w Polsce". Chodzi przede wszystkim o ideę solidarności społecznej, o to, że nie dotyczy ona zbyt dużej grupy Polaków.
Co zwycięstwo Obamy oznacza dla Polski? Jarosław Kaczyński nie określił jednak jednoznacznie, czy wygrana Obamy będzie korzystna dla Polski. Jak powiedział, z jednej strony wśród doradców prezydenta elekta jest m.in. Zbigniew Brzeziński, co oznaczać może, że są szanse na utrzymanie obecnej polityki USA wobec Polski. Z drugiej jednak strony, niektóre wypowiedzi ówczesnego kandydata na prezydenta USA mogą niepokoić. Chodzi m.in. o wypowiedzi dotyczące amerykańskiej tarczy antyrakietowej.
A co o wyborze Obamy sądzą Polacy?
Zobacz wyniki sondażu "Gazety Wyborczej">> Wybory prezydenckie na zdjęciach: