Amnesty International apeluje do Obamy o zamknięcie Guantanamo

cheko, PAP
05.11.2008 , aktualizacja: 05.11.2008 19:10
A A A Drukuj
Organizacja obrony praw człowieka Amnesty International zaapelowała w środę do zwycięzcy amerykańskich wyborów prezydenckich Baracka Obamy o natychmiastowe uczynienie z praw człowieka priorytetu swego rządu i zamknięcie więzienia w Guantanamo.
09.10.2007 Guantanamo, Kuba, żołnierze armii amerykańskiej w czasie inspekcji oddziału więziennego zaostrzonym rygorze
Fot. Brennan Linsley AP
09.10.2007 Guantanamo, Kuba, żołnierze armii amerykańskiej w czasie inspekcji oddziału więziennego zaostrzonym rygorze
W opublikowanym w środę komunikacie AI wzywa następnego przywódcę USA do poczynienia podczas pierwszych 100 dni sprawowania urzędu konkretnych kroków dowodzących "autentycznej woli" wypełnienia przez Stany "zobowiązań międzynarodowych" w tej sferze.

Amnesty liczy, że w ciągu pierwszych 100 dni Obama określi termin zamknięcia więzienia w Guantanamo. Ma też nadzieję, że Biały Dom "wyda zakaz tortur i maltretowania (osadzonych) w inny sposób" i że "będzie on dotyczył wszystkich agentów (rządu) Stanów Zjednoczonych".

Organizacja wzywa też przyszły rząd do stworzenia "niezależnej komisji, która zbada nadużycia popełnione przez Stany Zjednoczone podczas wojny z terroryzmem".

- Prezydent-elekt Stanów Zjednoczonych, Barack Obama, powinien jasno zdystansować się od polityki i praktyk więziennych poprzedniej administracji - oceniła sekretarz generalna AI Irene Khan. - Domagają się tego miliony zwykłych osób, ale także polityków i przywódców religijnych w USA i pozostałej części świata.

- Obama powinien naprawić szkody wyrządzone we własnym kraju i za granicą nielegalnymi działaniami rządu USA w imieniu bezpieczeństwa - podkreślił natomiast dyrektor wykonawczy AI USA Larry Cox.

- Decyzje podejmowane przez rząd amerykański w ciągu ostatnich 8 lat naruszyły podstawowe prawa tysięcy osób, przyniosły ogromny uszczerbek wiarygodności USA w sferze praw człowieka i doprowadziły do napięć w stosunkach dyplomatycznych - zaznaczył Cox.

Podziel się