- Dla Stanów Zjednoczonych nadchodzi nowa era i Amerykanie to wiedzą - powiedział nasz korespondent z USA Marcin Gadziński. Zwrócił on uwagę, że sprawa koloru skóry kandydata Demokratów nie odegrała znaczącej roli nawet w stanach południowych.
Według niego Obama ma dar przekonywania i potrafi przykuć uwagę nie tylko swoich zwolenników. - Wystarczyło popatrzeć na kilka tysięcy ludzi wspierających McCaina w sztabie wyborczym Republikanów w Phoenix. (...) Część z nich patrzyła na Obamę jak w magnes. Oni wiedzą, że są świadkami historii - powiedział Gadziński. - Skończył się wielki mit rasistowskiej Ameryki, że są takie stany, które nigdy nie zagłosują na czarnoskórego kandydata - dodał.
Wśród stanów z południa kraju, które poparły Obamę są Wirginia i Karolina Północna. Również w innych tradycyjnych bastionach Republikanów Obama zebrał bardzo dużo głosów.