Obama przekonał do siebie wyborców-chorągiewki

dżek, alx
05.11.2008 , aktualizacja: 05.11.2008 13:16
A A A Drukuj
Barack Obama Fot. Jae C. Hong AP Barack Obama
"Swing states" to określenie kluczowych stanów w USA, które nie są wierne jednej z partii. I to one głównie decydują o wyniku wyborów. W sześciu z ośmiu wygrał Barack Obama.
Kliknij, by zobaczyć serwis

O wyniku wyborów prezydenckich w USA nie decyduje, kto dostanie więcej głosów. Znacznie większe znaczenie mają wygrane w poszczególnych stanach i zdobywane w ten sposób głosy 538 elektorów. Liczba elektorów poszczególnych stanów jest mniej więcej proporcjonalna do liczby mieszkańców.

Część stanów tradycyjnie głosuje na jedną z partii, to nie one zadecydują o zwycięstwie.



Największe znaczenie mają tak zwane ''swing states'', czyli stany, w których poparcie dla Demokratów bądź Republikanów waha się w zależności od nastrojów. Wyborcy decydują w ostatniej chwili, decyzja rzadko wynika z przekonań politycznych, częściej jest reakcją na aktualną sytuację. Teraz z pewnością jest to kryzys gospodarczy.

McCain tracił poparcie w kluczowych tzw. swing states, czyli w stanach o dużej liczbie ludności, stanowiących przysłowiowy języczek uwagi już w czasie kampanii.

Obama wygrał w sześciu z ośmiu z "swing states".

Cały świat gratuluje zwycięstwa Obamie



Zwycięstwa McCain nie oddał mu w Arizonie (10 głosów elektorskich), w której prowadził już w sondażach. Ale trudno się dziwić, skoro McCain w senacie reprezentuje właśnie ten stan.

W pozostałych szli łeb w łeb. W Indianie (11 głosów elektorskich), Karolinie Północnej (15 głosów elektorskich) i Missouri (11 głosów elektorskich) różnica między Demokratą a Republikaninem wynosiła zaledwie 1 proc.

Obama miał w nich po 50 proc. głosów, McCain - 49 w dwóch z nich. Oddał Republikaninowi Missouri.

A co Ty wiesz o Joe Bidenie, nowym wiceprezydencie USA



Niewiele większa różnica była na Florydzie (27 głosów elektorskich) - bo 2 proc. (51 proc do 49).

W Ohio (20 głosów elektorskich) również potwierdziły się sondaże, które dawały przewagę kandydatowi Demokratów. Obama dostał 51 proc. głosów.

Wirginia (13 głosów elektorskich) również poparła senatora z Illinois. W sondażach miał przewagę 5 proc. W rzeczywistości udało mu się zdobyć 52 proc. poparcie.

Pensylwania (21 głosów elektorskich) to miejsce absolutnego triumfu Obamy. Sondaże dawały mu przewagę nawet 10 proc. Dostał 55 proc głosów. McCain 44.

Wybory prezydenckie na zdjęciach:Kliknij, by obejrzeć galerię



Podziel się