Obama - pierwszy czarny prezydent USA

jas, Gazeta.pl
05.11.2008 , aktualizacja: 05.11.2008 06:00
A A A Drukuj
Efekt Bradleya nie zadziałał, czarni i młodzi poszli głosować, a może - jak pewnie chciałaby wierzyć Sarah Palin - "liberalne media" zamąciły w głowach Amerykanom. Niezależnie od tego, co było czynnikiem decydującym, Barack Obama będzie pierwszym czarnym prezydentem USA.
Barack Obama
Fot. Alex Brandon AP
Barack Obama
Obama będzie pierwszym czarnoskórym prezydentem USA
Fot. Michael Conroy AP
Obama będzie pierwszym czarnoskórym prezydentem USA
GALERIA ZDJĘĆ
Obama był pierwszym czarnym kandydatem na prezydenta. Wcześniej, w 1982 roku, o fotel gubernatora Kalifornii starał się czarny demokrata Thomas J. Bradley. Przegrał jednak z białym republikaninem, mimo że przedwyborcze sondaże dawały mu przeważające zwycięstwo.

Tłumaczono to utajonym rasizmem wyborców, który brał górę, gdy byli sam na sam przed kartą do głosowania. Inny czarny demokrata, Jesse Jackson, ubiegał się o nominację na kandydata na prezydenta w 1984 i 1988 roku. Jackson wygrał prawybory w kilku stanach, ale nominacji nie zdobył. Właśnie do tych zwycięstw porównał w styczniu 2008 roku pierwsze zwycięstwa Obamy w prawyborach Bill Clinton, mąż kontrkandydatki Obamy do nominacji, Hillary.

Rasa w kampanii

Mimo, że nie była to jawnie rasistowska uwaga, to tak ją odebrano. Jak zauważyła dr Agnieszka Graff, rasa była " wielkim obecnym nieobecnym" tej kampanii. Sam Obama odnosił się swojego koloru skóry w sposób bardzo neutralny. Nikt z jego przeciwników nie wypowiadał się wprost na temat kwestii rasowych, ale właśnie przez to doszukiwano się nich w pozornie niewinnych wypowiedziach.

W lutym żona Obamy na wiecu w Milwaukee powiedziała: "Po raz pierwszy w swoim dorosłym życiu jestem naprawdę dumna z mojego kraju". Republikanie od razu to podchwycili i niemal natychmiast filmiki z niefortunną wypowiedzią pojawiły się na You Tube. Równieć żona McCaina potraktowała te słowa z ironią, mówiąc, że ona zawsze czuje się ze swojego kraju dumna. - Niby nie chodziło tu o rasę, a o rzekomy deficyt patriotyzmu, jednak cała sprawa ma wiele wspólnego z długą tradycją oskarżania Afroamerykanów o radykalizm, gniew i zaciętość wobec Ameryki - zauważyła Graff.

Podobnie było z jednym ze spotów wypuszczonych we wrześniu przez sztab Republikanów. Zestawiano w nim Obamę z celebrytkami Paris Hilton i Britney Speras. Publicyści o poglądach liberalnych oskarżyli reklamówkę o rasizm, stwierdzając, że celowe zestawienie twarzy czarnego mężczyzny z twarzami białych kobiet ma wywołać rasistowskie skojarzenia dotyczące czarnej męskości i "mieszania ras". Prawica odpowiedziała, że lewica ma obsesję na punkcie rasy. Ale czy na pewno? Czarny kongresman z Tennessee, Harold Ford, do którego porównywano Obamę, przegrał wybory do Senatu, choć prowadził w sondażach. Zdecydował najpewniej spot, w którym biała atrakcyjna kobieta powiedziała, że Ford lubi białe kobiety.

Ameryka dojrzała

Gdy Obama ogłosił, że będzie ubiegał się o nominację Demokratów, zadawano sobie pytanie, czy Ameryka jest na to gotowa. Przywoływano przykłady wspomnianego już Jesse'ego Jacksona i innego czarnego demokraty, Ala Sharptona, którzy w walce o nominację przegrali z białymi.

Gdy okazało się, że to jednak Obama będzie kandydatem Partii Demokratycznej i w dodatku prowadzi w sondażach zaczęto się zastanawiać, czy efekt Bradleya nie zadziała w tym przypadku. Nie zadziałał. Dlaczego? - Obama to czarny polityk nowego typu - tłumaczy prof. Kerry Haynie, politolog z Duke University. - Nie budował kariery w epoce walki o prawa obywatelskie Murzynów. Jego polityczną bazą nie są murzyńskie kościoły i biedne, czarne dzielnice wielkich miast. On próbuje stanąć ponad swoją rasą i przynależnością partyjną, na tym chce oprzeć walkę o prezydenturę.

Nie bez znaczenia jest również fakt, że Amerykanie mają dość Busha. Obama oznacza zmianę przynajmniej w tym sensie, że nie będzie kontynuował polityki tego wyjątkowo niepopularnego prezydenta.

- Bezrobocie wśród dorosłych białych latem 2007 r. wynosiło 4,2 proc; wśród czarnych - 7,7 proc. Poziom ubóstwa dla całej populacji wyniósł 11,5 proc., a wśród Afroamerykanów - 32,2 proc. Średnie dochody na czarną rodzinę to zaledwie 61 proc. dochodów białej rodziny. Oszczędności na starość i ubezpieczenia posiada 43 proc. białych gospodarstw domowych, a tylko 18 proc. czarnych; 40 proc. białych i zaledwie 22 proc. czarnych obywateli USA posiada ubezpieczenie na życie - zauważa Graff.

Podziel się