Kenia: Kisumu modli się w intencji Obamy

alx, PAP
04.11.2008 , aktualizacja: 04.11.2008 14:02
A A A Drukuj
Mieszkańcy regionu Kisumu w Kenii, skąd wywodził się ojciec Baracka Obamy, modlą się o zwycięstwo pierwszego afroamerykańskiego kandydata w wyborach prezydenckich w USA.
Ludzie ustawiają się w kolejce do próbnego głosowania w Kenii zorganizowanego przez grupę ''Big Tyme Comedians''. W gwarnym mieście Kisumu, gdzie znajduje się dom należący do rodziny Baracka Obamy, Kenijczycy widzą Obamę jako ''syna słońca''. Mieszkańcy Kisumu zorganizowali własne głosowanie, którego wyniki nie będą miały znaczenia dla wyników wyborów prezydenckich w USA
Fot. Riccardo Gangale AP
Ludzie ustawiają się w kolejce do próbnego głosowania w Kenii zorganizowanego przez grupę ''Big Tyme Comedians''. W gwarnym mieście Kisumu, gdzie znajduje się dom należący do rodziny Baracka Obamy, Kenijczycy widzą Obamę jako ''syna słońca''. Mieszkańcy Kisumu zorganizowali własne głosowanie, którego wyniki nie będą miały znaczenia dla wyników wyborów prezydenckich w USA
Portret Baracka Obamy na minibusie w Kisumu
Fot. Riccardo Gangale AP
Portret Baracka Obamy na minibusie w Kisumu
Kliknij, by zobaczyć serwis

Kenijska policja wprowadziła dodatkowe środki bezpieczeństwa, gdy setki członków rodziny Obamy, przyjaciół i sympatyków a także tłumy zagranicznych dziennikarzy gromadziły się od rana w wiosce Kogelo, położonej o godzinę drogi od miasta Kisumu nad brzegiem Jeziora Wiktorii. W Kogelo mieszka m.in. 87-letnia babka Obamy ze strony ojca.

Mieszkańcy Kogelo w południe modlili się wspólnie o powodzenie Obamy w wyborach - po jego zwycięstwie, w które nikt tu nie wątpi, rodzina zamierza upiec całego wołu.

Idol Kenii

Obama w ostatnich latach - od wyboru w Illinois do Senatu USA w 2004 r. - stał się idolem w Kenii, gdzie dzieciom nadaje się imię Barack, produkuje się piwo "Senator", kwitnie też handel różnego rodzaju pamiątkami z wizerunkiem Obamy. W ostatnią niedzielę w Nairobi odbyła się premiera musicalu "Obama".

Kenijczycy liczą, że zwycięstwo "ich" kandydata w wyborach w USA oznaczać będzie zwiększenie poparcia Waszyngtonu dla wielu projektów afrykańskich. Zdaniem analityków, nadzieje te oparte są jednak na bardzo nikłych podstawach.

Podziel się