Ameryka głosuje: rekordowa frekwencja, ogromne kolejki przed lokalami

rik, alx, mm PAP, Gazeta.pl
04.11.2008 , aktualizacja: 04.11.2008 22:03
A A A Drukuj
Wyborcy w Langley Park Fot. Jose Luis Magana AP Wyborcy w Langley Park
Frekwencja w tegorocznych wyborach w USA będzie rekordowa - podkreślają komentatorzy. Głosują już wszystkie stany. Przed lokalami wyborczymi od rana ustawiają się gigantyczne kolejki. Przed jednym z lokali w stanie Wirginia ustawiło się aż tysiąc osób - podaje CNN. - Jak żyję, nie widziałam czegoś takiego - mówi 78-letnia Norma Storms z Raytown.
Kolejka przed komisją wyborcza w Studio City w Kalifornii, godz 8:00
Fot. djlepper/Zdjęcie nadesłane na Alert24
Kolejka przed komisją wyborcza w Studio City w Kalifornii, godz 8:00
Wyborcy ustawiają się w kolejce w Grand Forks
Fot. AP Eric Hylden
Wyborcy ustawiają się w kolejce w Grand Forks
Barack Obama z żoną Michelle podczas głosowania
Fot. Jae C. Hong AP
Barack Obama z żoną Michelle podczas głosowania
John McCain głosuje w Phoenix
Fot. Stephan Savoia AP
John McCain głosuje w Phoenix
Kliknij, by zobaczyć serwis



Tłumy przed lokalami

O godzinie 5.00 (11.00 czasu polskiego) otwarto lokale wyborcze w stanie Vermont w północno-wschodniej części USA. Najpóźniej zaczęli głosować wyborcy na Alasce (17.00) i na Hawajach (18.00 czasu polskiego).

Przed wieloma lokalami od rana ustawiały się gigantyczne kolejki. W stanie Nowy Jork wielu chętnych do udziału w wyborach stawiło się już o godz. 4.00 nad ranem - powiedziała rzeczniczka komisji wyborczej Valerie Vazquez-Rivera.

Informacje o bardzo wysokiej frekwencji potwierdził John Ritch z punktu wyborczego w miejscowości Chappaqua, w stanie Nowy Jork. - Do 7.30 rano mieliśmy tylu głosujących, co w 2004 roku w południe - zauważył.

O cierpliwość apelował do wyborców gubernator Pensylwanii Ed Rendell. Przed kościołem prezbiteriańskim w Allentown, gdzie zorganizowano punkt wyborczy, jeszcze przed otwarciem ustawiło się w kolejce 160 ludzi.

"Jak żyję, nie widziałam czegoś takiego"

Podobnie było w Missouri, jednym z kluczowych stanów "frontowych" (battleground states). 78-letnia Norma Storms z Raytown powiedziała, że droga podjazdowa do jej domu została dosłownie zastawiona samochodami wyborców, którzy nie dostali sę na pobliskie parkingi. - Jak żyję, nie widziałam czegoś takiego - podsumowała.

Kolejki przed lokalami wyborczymi będą w najbliższych godzinach rosły lawinowo. Ludzie na Wschodnim Wybrzeżu zaczną zaraz wychodzić z pracy, i dopiero wtedy pójdą głosować - relacjonuje dla portalu Gazeta.pl Marcin Gadziński.

Ze względu na rekordową frekwencję, pojawiło się wiele problemów technicznych. CZYTAJ WIĘCEJ>>

Pierwsi wyborcy

Tradycyjnie już jako pierwsi głosowali mieszkańcy dwóch małych miasteczek w stanie New Hampshire na wschodnim wybrzeżu - Dixville Notch i Hart's Location.

Krok po kroku - jak się głosuje w USA?



Zwycięstwo w tych miejscowościach odniósł zdecydowanie Barack Obama, zdobywając 15 z 21 głosów oddanych w Dixville Notch. Za kandydaturą Johna McCaina opowiedziało się sześciu wyborców. W Hart's Location na Obamę oddano 17 głosów a na McCaina - dziesięć.

W mieście Dixville Notch, liczącym 75 mieszkańców, zgodnie z obyczajem, zainicjowanym jeszcze w 1960 roku, najwcześniej, bo zaraz po północy, otwarto lokal wyborczy. Frekwencja wynosiła sto procent.

Pierwszy raz od 1968 poparli Demokratę

Miasteczko zazwyczaj popierało kandydatów prezydenckich z ramienia Republikanów. W wyborach w 2004 r. George W.Bush uzyskał tu 19 głosów a jego demokratyczny rywal John Kerry - tylko siedem. We wtorek po raz pierwszy od 1968 r. mieszkańcy tej niewielkiej miejscowości poparli Demokratę.

Podobnie w Hart's Location, gdzie lokal wyborczy od 1996 r. otwierany jest także o północy, dotychczas wyborcy głosowali na Republikanów.

Głosowanie w obu miasteczkach ma znaczenie symboliczne - w praktyce rozpoczyna bowiem maraton wyborczy. Większość punktów wyborczych w Stanach Zjednoczonych zostanie jednak otwarta dopiero rano we wtorek czasu lokalnego.



Obama głosował w Chicago, McCain w Phoenix

Zarówno kandydaci na prezydenta USA, jak i ich partnerzy - kandydaci na wiceprezydenta oddali już swoje głosy.

Barack Obama razem z żoną Michelle i córkami: Malią i Sashą pojawił się dziś w lokalu wyborczym w jednej ze szkół w Chicago. CZYTAJ>> Z kolei Joe Biden w towarzystwie żony Jill głosował w Wilmington w stanie Delaware.

Późnie głosy oddali kandydaci Republikanów. John McCain razem z żoną Cindy głosował w Phoenix. Z kolei Sarah Palin i jej mąż Todd dzień wyborów spędzili w Wasilli, gdzie po oddaniu głosów spotkali się z dziennikarzami. CZYTAJ WIECEJ>>

Sondaż: Obama wygrywa w kluczowych stanach

W dzień amerykańskich wyborów prezydenckich, Barack Obama prowadzi przed Johnem McCainem w pięciu z ośmiu kluczowych stanów - wynika z sondażu agencji Reutera/Zogby.

Obama ma mieć przewagę nad McCainem w takich stanach jak Floryda, Ohio, Wirginia i Nevada a także w Pensylwanii.

Z innego sondażu Reuters/C-SPAN/Zogby wynika, że przewaga Obamy nad jego rywalem w skali kraju wynosi aż jedenaście punktów procentowych. Margines błędu oceniono na 2,9 pkt. proc.

Mapa - sprawdź poparcie stan po stanie

Podziel się