Fot. Marek Podmokły /AGW Małopolsce wieje bardzo silny wiatr halny
Dwie noce spędził w górach 26-letni turysta, który spadł z kilkudziesięciu metrów w rejonie Koziej Przełęczy w Tatrach. Jego wołania o pomoc usłyszała w niedzielę grupa ratowników, patrolujących ten rejon gór.
Fot. Marek Podmokły /AG
Pracowity weekend TOPR. W sobotę ratownicy śmigłowcem uratowali dwóch węgierskich turystów. Niestety zginęła jedna turystka z Węgier
Turysta został przetransportowany śmigłowcem do zakopiańskiego szpitala. Ma obrażenia klatki piersiowej i głowy.
- Turysta osunął się ze śniegiem i - szczęśliwie - zatrzymał się na półce skalnej. Nie był w stanie sam wydostać się z tego miejsca - powiedział ratownik TOPR, Grzegorz Bargiel.
Grupa ratowników Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego patrolująca rejon Orlej Perci usłyszała wołanie o pomoc. Na miejsce zdarzenia wezwano śmigłowiec.
26-latek był przygotowany do górskiej wyprawy. Miał raki, czekan i śpiwór, dzięki któremu przetrwał w górach dwie noce.
W wyższych partiach Tatr warunki do uprawiania turystyki są trudne. W partiach graniowych i szczytowych szlaki przykryte są cienką warstwą śniegu, a w wielu miejscach, szczególnie po północnej stronie i w miejscach zacienionych, są oblodzone i śliskie.