Josef Fritzl terroryzował i więził własną matkę

cheko, Gazeta.pl
31.10.2008 , aktualizacja: 31.10.2008 13:52
A A A Drukuj
Ofiarą Josefa Fritzla, 74-letniego emerytowanego elektryka z austriackiego Amstetten, była nie tylko jego córka Elisabeth, ale również własna matka. Mężczyzna zamurował ją w pokoju i więził do jej śmierci w 1980 roku. Jak tłumaczy, zrobił to z zemsty za cierpienia w dzieciństwie. Tę szokującą informację, którą Austriak zdradził w rozmowie z badającą go psycholog, ujawniła gazeta "Oesterreich".
42-letnia obecnie Elisabeth Fritzl przez blisko ćwierć wieku była przetrzymywana przez ojca w piwnicy swego domu w Amstetten, w kraju związkowym Dolna Austria. Kobieta byłą wielokrotnie gwałcona. Urodziła siedmioro dzieci. Troje z nich mieszkało razem z Fritzlem i jego żoną, a troje z matką w piwnicy. Siódme dziecko, będące bliźniakiem jednego z synów, zmarło wkrótce po urodzeniu. Jego ciało zostało spalone przez ojca.

74-latek stanie niedługo przed sądem. Austriacka prokuratura poinformowała w środę o wynikach zleconego przez sąd badania psychiatrycznego. Zdaniem ekspertów, mimo "głębokiego zaburzenia osobowości" oskarżony ma "wystarczająco jasny umysł", żeby odpowiedzieć za swoje czyny.

Wiele wskazuje na to, że akt oskarżenia może objąć kolejne czyny "potwora z Amstetten", o których poinformowała właśnie austriacka prasa. W rozmowie z więzienną psycholog Dr Adelheid Kastner, Fritzl wyznał, że zanim uwięził swoją córkę przez wiele lat terroryzował i więził własną matkę.

- Zamknąłem ją na samej górze domu. Po pewnym czasie zamurowałem wszystkie okna, by już nigdy nie mogła ujrzeć światła dziennego - cytuje słowa Fritzla gazeta "Oesterreich", opierając się na przeciekach ze 130-stronnicowego raportu dr Kastner.

Fritzl przeniósł się do domu matki w 1959 roku, krótko po poślubieniu swojej żony Rosi. Szybko poczuł się właścicielem posiadłości. Sąsiadom o raz znajomym mówił, że jego matka umarła. Jak się teraz okazuje, kobieta przez cały czas była uwięziona, a zmarła dopiero 21 lat później.

Z raportu psycholog wynika również, że zachowanie Fritzla w stosunku do matki było rodzajem zemsty za upokorzenia jakich doznał z jej strony w dzieciństwie.

- Biła mnie i kopała dopóki zalany krwią nie upadłem na podłogę. Czułem się wtedy upokorzony i słaby. Nigdy nie okazała mi miłości. Nie pocałowała, ani nie przytuliła, mimo że bardzo się starałem, aby była dla mnie dobra. Jedynym naszym wspólnym zajęciem było chodzenie do kościoła - wyznał w rozmowie z dr Kastner Fritzl.

4 lata po śmierci matki Fritzl uwięził w piwnicy 18-letnią córkę Elizabeth. Kobieta była tam przetrzymywana 24 lata.

Jak donosi "Oesterreich", we wnioskach do raportu psycholog Fritzla stwierdza, że 74-latek popełnił by najprawdopodobniej kolejne przestępstwo gdyby tylko miał ku temu okazję.

Zdjęcia NASA: W kosmosie są duchy! Zobacz galerię: Kliknij, by obejrzeć galerię

Podziel się