YaYzzo chce płacić internautom

Wczoraj oficjalnie zadebiutował serwis YaYzzo.com - wzorem amerykańskich serwisów, chce płacić użytkownikom za zamieszczone materiały, o ile będą one często oglądane
YaYzzo to dzieło spółki mLife należącej do giełdowego NFI Midas kontrolowanego przez Romana Karkosika. Nowy serwis chce przyciągnąć ludzi, którzy zajmują się tworzeniem filmów, muzyki lub robieniem zdjęć. Jak? Płacąc im za treści wrzucane na portal. Spółka co miesiąc chce na to przeznaczyć kilkadziesiąt tysięcy złotych. Jak mówi nam Joanna Kółkowska z mLife, nagradzane będzie sto najczęściej oglądanych materiałów w każdej z trzech kategorii (wideo, audio, grafika) - twórca najpopularniejszego materiału ma dostać 3 tys. zł, ci pod koniec stawki - 20 zł.

- Ale użytkownicy spoza Top 100 też będą zarabiali - zapewnia Kółkowska. MLife podzieli wśród nich pewien procent zysków z reklam, zarobią też, jeśli ktoś ściągnie ich film czy zdjęcie na komórkę.

W Stanach model płacenia internautom już kilka lat temu wprowadziły serwisy z filmikami wideo: m.in. Metacafe, Revver czy Eefoof.

Do końca roku YaYzzo chce przyciągnąć kilkadziesiąt tysięcy internautów, w przyszłym roku liczy na milion zarejestrowanych użytkowników - zaznacza Kółkowska. Spółka liczy na to, że skuszeni finansowymi gratyfikacjami internauci skorzystają z oferty mLife - gadżetów na komórkę (m.in. dzwonków i tapet), a także z e-wypożyczalni filmów.