Jak to było w Trybunale - czytaj
- Zarzuty wobec posła, adwokata Arkadiusza Mularczyka okazały się nieprawdziwe - powiedział portalowi Gazeta.pl mecenas Janusz Długopolski, rzecznik dyscyplinarny Naczelnej Rady Adwokackiej.
- Zarzut jakoby miał zataić fakt, że sędzia Adam Jamróz odmówił współpracy z
SB okazał się nieprawdziwy - mówi Długopolski. - Takiej informacji nie ma w aktach
IPN, które dostał rzecznik dyscyplinarny. Nie ma tam oświadczenia o odmowie współpracy. Poseł Mularczyk nie wiedział więc o tym, że sędzia Jamróz odmówił współpracy, a więc nie zataił tej informacji - mówi mec. Długopolski.
Jeśli chodzi o fakt, że SB zarejestrowała sędziego Mariana Grzybowskiego już po wyborach w czerwcu 1989 r, to tej informacji poseł Mularczyk też nie zataił - wyjaśnia mec. Długopolski. - Ta informacja jest w notatce, którą poseł przekazał przewodniczącemu składu orzekającego TK. - W notatce pan poseł podał tę datę, a przewodniczący jej nie zauważył - mówi rzecznik dyscyplinarny mec. Janusz Długopolski. Ta data odpowiada temu co jest w aktach IPN - dodał.
Decyzja o umorzeniu jest nieprawomocna i Okręgowa Rada Adwokacka w Krakowie albo minister sprawiedliwości mogą się od niej odwołać; nie wiadomo, czy to uczynią.