Jak wyjaśniła redakcja "Focusa", takim wizerunkiem na magnes można ozdobić np. lodówkę. Jezusa można ubrać m.in. w strój diabła albo tancerki hawajskiej. Ponadto napis INRI (Iesus Nazarenus Rex Iudaeorum) można np. zastąpić tekstem "TGIF" ("Thank God It's Friday" - "Dzięki Bogu już piątek"). To właśnie dziennikarze Magazynu "Focus Extra" uznali za rzecz "rozbawiającą", gdyż jak wiadomo, piątek jest dniem ukrzyżowania Jezusa.
W proteście skierowanym do Rady Etyki Mediów autorzy napisali: "Wszystko to ukazało się w dniach, w których wielu Polaków wspomina 30. rocznicę wyboru
Jana Pawła II na głowę Kościoła katolickiego. Jesteśmy oburzeni takim podejściem do osoby Jezusa Chrystusa. Jesteśmy oburzeni pogardą i nietolerancją wobec wszystkich ludzi, dla których Jezus Chrystus jest Bogiem i Zbawcą". Sygnatariusze listu zaapelowali do Rady Etyki Mediów o zajęcie stanowiska w tej sprawie.
Jak poinformowała PAP współorganizatorka protestu, Karolina Ćwik, list w tej sprawie podpisali m.in. Wojciech Cejrowski, ks. Marek Gancarczyk, ks. Bolesław Karcz, Dariusz Karłowicz, Paweł Milcarek, Jan Pospieszalski, Piotr Semka i Robert Tekieli. Trwa akcja zbierania podpisów pod protestem.
Śmieszne czy obraźliwe? Obrazek zamieszczony w "Focusie" jest znany od kilkunastu lat. Zabawa "Jesus Dress Up" (Ubierz Jezusa) została wymyślona w 1991 r. przez artystę o pseudonimie Normal Bob Smith. W internecie została umieszczona w 2000 r. W oryginalnej wersji obrazka w wyposażeniu był jasnoniebieski smoking, strój piłkarza, zestaw do nurkowania i czerwona piżama-przebranie diabła.
W 2000 r. strona JesusDressUp.com cieszyła się rekordową popularnością - blisko 6 mln odsłon miesięcznie. Normal Bob Smith początkowo sprzedawał magnesy za pośrednictwem strony internetowej, później sprzedaż rozpoczęły sklepy Urban Outfitters. Magnesy cieszyły się ogromnym zainteresowaniem, ale po fali skarg i zażaleń firma zrezygnowała ze sprzedaży kontrowersyjnych gadżetów.