Podczas wczorajszego spotkania z buddyjskim duchowieństwem w Dharamsali w Indiach Dalajlama ocenił, iż proponowana przez niego "droga środka", której celem miałoby być osiągnięcie przez
Tybet rzeczywistej autonomii, nie przyniosła oczekiwanych rezultatów, a prowadzony od lat dialog z Pekinem jest bezproduktywny.
Duchowy przywódca Tybetańczyków zapowiedział, iż nadeszła pora, by on sam porzucił wysiłki na rzecz dialogu. Wypowiedź Dalajlamy zbiegła się z mającą się wkrótce rozpocząć kolejną rundą rozmów tybetańsko-chińskich.
Karma Chophel, marszałek tybetańskiego parlamentu na wychodźstwie, który tłumaczył fragmenty przemówienia Dalajlamy na
język angielski, potwierdził, iż duchowy przywódca Tybetańczyków rozważa możliwość przejścia na polityczną emeryturę. W drugiej połowie listopada odbędzie się w Dharamsali tygodniowe zgromadzenie przedstawicieli diaspory tybetańskiej zwołane z inicjatywy Dalajlamy. Na zgromadzeniu tym ma zostać wypracowana przyszła linia polityki tybetańskiej.
Niewykluczone, że Dalajlama podejmie wówczas decyzję, co do swej dalszej działalności publicznej.
Duchowy przywódca Tybetańczyków mówił
o możliwości ustąpienia ze stanowiska po rozpoczęciu
protestów w Tybecie w marcu 2008.