Janusz W. nie trafi do aresztu

PAP, mo
2008-10-24 , aktualizacja: 24.10.2008 00:00
A A A Drukuj
Były trener reprezentacji Polski Janusz W. i były obserwator PZPN Krzysztof P. pozostaną na wolności.
Janusz W.
Fot. Piotr Sk >rnicki / AG
Janusz W.
SERWISY
Wiceprezes PZPN: podatki płacimy na bieżąco »

Mężczyźni są podejrzani o korupcję w sporcie. W. usłyszał 11 zarzutów, P. - 10. Grozi im do 5 lat więzienia. Jak poinformował rzecznik Sądu Okręgowego we Wrocławiu Bogusław Tocicki, sąd zdecydował, że W. ma wpłacić 150 tys.zł poręczenia majątkowego, zaś P. - 50 tys. zł. Kaucję winni wpłacić w ciągu siedmiu dni. Ponadto obaj nie mogą opuszczać kraju i raz w tygodniu muszą się zgłaszać w komisariacie policji. Tym samym sąd nie uwzględnił wniosku prokuratora o aresztowanie na trzy miesiące obu działaczy sportowych. Uwzględnił natomiast wniosek Janusza W., który prosił o zwolnienie go za kaucję w wysokości 150 tys. zł. Rzecznik dodał, iż sąd uznał, że "nie ma obawy o matactwo procesowe", bowiem "od dawna wiadomo, że toczy się postępowanie w prokuraturze dotyczące korupcji w sporcie". Jednocześnie sąd uznał, że "zgromadzony przez prokuraturę materiał dowodowy wskazuje na duże prawdopodobieństwo popełnienia przestępstw" przez podejrzanych.

Ponadto - mówił Tocicki - Krzysztof P. od dawna ma zarzuty prokuratorskie, a mimo to prokurator nie przedstawił żadnych dowodów świadczących o tym, że podejrzani podejmowali jakieś działania, żeby utrudniać prowadzone postępowania. Wcześniej podczas przesłuchania w prokuraturze ani Janusz W., ani Krzysztof P., nie przyznali się do winy. Natomiast W. w większości potwierdził dowody zgromadzone przez prokuratora w toku śledztwa. Janusz W. usłyszał 11 zarzutów o charakterze korupcyjnym. Jak powiedział wcześniej Edward Zalewski, szef Prokuratury Krajowej we Wrocławiu, która prowadzi śledztwo dotyczące korupcji w sporcie, W. usłyszał zarzuty związane z ośmioma meczami, które miały miejsce wiosną 2004 r. Dotyczą one drużyny Świt Nowy Dwór Mazowiecki. W. jest podejrzany o wręczenie w sumie ponad 500 tys. zł łapówek". W. miał "działać wspólnie i w porozumieniu" z Ryszardem F.,pseud. Fryzjer, który obecnie zasiada na ławie oskarżonych w toczącym się przed wrocławskim sądem procesie dotyczącym korupcji w polskiej piłce nożnej.

Z kolei obserwator PZPN ma 10 zarzutów o charakterze korupcyjnym. P. jest podejrzany o to, że przyjął ok. 130 tys. zł łapówek, a dał 30 tys. zł. - Podejrzewamy go o to, że w ośmiu przypadkach przyjął korzyść majątkową, zaś w dwóch wręczył ją - mówił Zalewski.

Krzysztof P. to były I-ligowy arbiter. Od 1996 r. był szefem wielkopolskich sędziów, pełnił jednocześnie funkcję obserwatora szczebla centralnego. 30 stycznia 2007 r. P. został zatrzymany przez wrocławską policję w związku z prowadzonym śledztwem, dotyczącym korupcji w piłce nożnej i "ustawianiem" meczów. P. został skazany prawomocnym wyrokiem. W maju br. Wydział Dyscypliny PZPN orzekł dożywotni zakaz pełnienia przez P. jakichkolwiek funkcji w piłce nożnej.

Do tej pory wrocławska prokuratura zatrzymała ok. 160 działaczy sportowych, piłkarzy i obserwatorów PZPN w związku z toczącym się od 2005 r. śledztwem dotyczącym korupcji w polskiej piłce nożnej.

Wiceprezes PZPN Eugeniusz Kolator poinformował, że kontrola Urzędu Kontroli Skarbowej rozpoczęła się w PZPN w lipcu 2006 roku, a zakończyła wiosną tego roku. Zapewnił - wbrew pojawiającym się w mediach informacjom o długach związku - że związek na bieżąco płaci wszystkie podatki i nie ma żadnych informacji o planowanej blokadzie kont PZPN.

Korupcji w polskim sporcie ciąg dalszy: Janusz W. zatrzymany

Prokuratura krajowa we Wrocławiu postawiła w czwartek 11 zarzutów o charakterze korupcyjnym Januszowi W., byłemu trenerowi piłkarskiej reprezentacji Polski i byłemu posłowi Samoobrony. Co dalej stanie się z W. przeczytasz tutaj »

Konto PZPN będzie zablokowane

Piłkarski związek ma 18,5 mln zaległości podatkowych. W poniedziałek Urząd Skarbowy zablokuje konta związku - poinformował TVN 24. Z PZPN rozprawić się chce też PO »

Kręcina usłyszał zarzuty, ale uważa, że jest niewinny

Zdzisław Kręcina, sekretarz generalny Polskiego Związku Piłki Nożnej, któremu prokuratura stawia zarzut niegospodarności nie przyznaje się do winy. Czy zatem wycofa się z wyścigu o fotel nowego szefa PZPN? Czytaj w artykule Zdzisław Kręcina: Jestem niewinny »

Wybierz sportowego VIP-a 2008!

Zobacz więcej na temat:

Podziel się