Polskie rakiety Rosjanie wywieźli z Gruzji, a następnie "odkryli" w Czeczenii

Wiadomości >  Archiwum
tan, Gazeta.pl
22.10.2008 16:43
A A A Drukuj
Bogdan Klich

Bogdan Klich (Fot. Iwona Burdzanowska / AGENCJA GAZ)

Polskie przeciwlotnicze rakiety GROM, które - jak pisze rosyjska "Izwiestia" - rosyjska armia "odkryła" w Czeczenii zostały prawdopodobnie tam podrzucone przez samych Rosjan. Wywieźli je oni z Gruzji podczas wojny - dowiedział się nieoficjalnie portal Gazeta.pl w polskim i gruzińskim MSZ. Podobne sugestie można też odnaleźć w oficjalnym oświadczeniu polskiego MSZ.
Dzisiejszy dziennik "Izwiestia" opublikował artykuł, w którym opisuje odkrycie rosyjskich wojsk w Czeczenii: znaleziono polskie rakiety przeciwlotnicze GROM, które produkuje BUMAR. Na stronie internetowej gazety pokazano też zdjęcia i filmy.

Tymczasem z źródeł Gazeta.pl wynika, że rakiety zostały wywiezione z Gruzji przez rosyjskie wojska, a następnie, w ramach medialnej prowokacji, "odkryte" w Czeczenii. Do Gruzji trafiły legalnie.

Klich i Sikorski: to jest prowokacja

Oficjalnie jednak Warszawa powstrzymuje się przed równie mocnym komentarzem. Bogdan Klich sugerował, że doniesienia Izwiestii to "prowokacja dziennikarska", a polskie MSZ pisze o "powodach do przypuszczeń", że Rosjanie rakiety wywieźli podczas wojny.

W Bydgoszczy ministrowie Sikorski i Klich otwierali dziś obiekt szkolenia sił NATO w Centrum NATO-wskim oraz uczestniczyli w święcie Inspektoratu Wsparcia Sił Zbrojnych. Na konferencji prasowej Bogdan Klich, zapytany o opisaną dziś przez "Izwiestię" sprawę polskich rakiet GROM, odpowiedział że "pachnie mu to prowokacją".

- Chodzi rzecz jasna o prowokację dziennikarską - wyjaśniał słowa ministra rzecznik MON-u Robert Rochowicz w rozmowie z Gazeta.pl

Tymczasem w oświadczeniu wydanym przez MSZ zawarto następujące zdanie "Polskie MSZ ma powody przypuszczać, że odnalezione w Czeczenii polskie zestawy rakietowe mogą pochodzić z zasobów uzbrojenia przejętych przez oddziały rosyjskie lub osetyńskie w ramach operacji wojskowej na terytorium Gruzji w sierpniu bieżącego roku".

Portal Gazeta.pl dowiedział się nieoficjalnie z źródeł w polskim MSZ, że wiadomo na pewno, iż polskie rakiety GROM przejęli Rosjanie. Oficjalnie jednak polskie ministerstwo ogranicza się do cytowanego powyżej komunikatu.

Tymczasem z innego źródła wiemy, że Gruzini potwierdzili informację o przejęciu rakiet przez Rosjan. Miało się to stać podczas wojny 2 miesiące temu - tak przynajmniej utrzymuje ambasada Gruzji w Polsce, z której rzecznikiem rozmawiała Gazeta.pl. Dowiedzieliśmy się też nieoficjalnie, że Gruzini być może przedstawią jutro dowody, które dokumentują jak Rosjanie wywożą polskie GROM-y z Gruzji.

Broń sprzedana legalnie

Broń Gruzinom sprzedał polski producent BUMAR - jak stwierdził minister Sikorski - "zgodnie z międzynarodowymi standardami i można oczekiwać stanowiska władz Gruzji w tej sprawie."

W komunikacie MSZ wyjaśnione zostało to w ten sposób:

- Ministerstwo Spraw Zagranicznych pragnie jednoznacznie odrzucić sugerowany w przywołanym artykule zarzut udziału lub przyzwolenia Polski na przekazywanie tego typu uzbrojenia podmiotom niepaństwowym, czy tez innym odbiorcom podlegającym zakazom lub ograniczeniom na podstawie prawa polskiego i wiążących zobowiązań międzynarodowych. Pragniemy wyjaśnić, że Polska dokonała bezpośredniej sprzedaży 100 pocisków typu GROM na potrzeby Ministerstwa Obrony Gruzji. Realizacja tego kontraktu została notyfikowana w formie jawnej na właściwych forach międzynarodowych zajmujących się przejrzystością transferów broni konwencjonalnej (w tym do Rejestru Broni Konwencjonalnej ONZ).

Skomentuj:

Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX