"PB": 38 firm z warszawskiej giełdy może mieć problem z płynnością

PAP, maz, lko
2008-10-22 , aktualizacja: 22.10.2008 00:00
A A A Drukuj
Aż 38 firm z warszawskiej giełdy ma zbyt małe zyski, by zrekompensować swoje zadłużenia. Może to nawet grozić bankructwem - uważa "Puls Biznesu".
SERWISY
Czy giełdowe firmy mogą mieć kłopoty z płynnością? Firma Kolaja & Partners (specjalizująca się w restrukturyzacji przedsiebiorstw) przygotowała ranking spółek, kierując się tzw. wskaźnikiem Altmana. Wyodrębniono przedsiębiorstwa, które są w "strefie podwyższonego ryzyka" i w "strefie wysokiego zagrożenia". W tej drugiej znalazło się 38 firm.

Autorzy raportu porównali wskaźniki 245 spółek w ujęciu skonsolidowanym i 297 spółek w ujęciu jednostkowym. Wynik - wzrósł odsetek firm zagrożonych. W całym 2007 r. wśród spółek w strefie podwyższonego ryzyka znalazło się 26 proc. firm z giełdy (w ujęciu skonsolidowanym), a w strefie zagrożenia - 5,9 proc. spółek.

W pierwszej połowie tego roku w pierwszej strefie jest aż 29,8 proc. spółek z GPW, a w zagrożonej - 10,2 proc. To najgorszy wynik, od kiedy firma Kolaja & Partners rozpoczęła tworzenie raportu - akcentuje gazeta.

Jakie to spółki? Między innymi: Energomontaż-Południe, ZPC Mieszko, Echo Investments, Inter Groclin Auto, Polcolorit, Swissmed, Atlas Estates, Zakłady Przemysłu Jedwabniczego Wistil. Część firm pożyczyła zbyt dużo pieniędzy, ale zdarza się też sytuacja, że niskie wskaźniki to przejściowy efekt fuzji. Inne przeżywają kłopoty związane z nagłą zmianę środowiska biznesowego np. wzrostem kosztu surowców.

Trzeba dodać, że poproszeni o komentarz przedstawiciele firm gorąco zaprzeczają, żeby mieli jakiekolwiek problemy z płynnością.

Podziel się